Jak zbudowano potęgę franka?
„Jeśli widzicie, że szwajcarski bankier rzuca się z okna – skaczcie za nim bez namysłu. Na pewno są jakieś pieniądze do zarobienia”. To zdanie Woltera. Bank szwajcarski to synonim solidności. Jak szwajcarski zegarek – symbol niezawodności i klasy.
Pożoga wojenna, upadek waluty, konfiskaty, nacjonalizacje, bankructwa, konflikty społeczne – wszystkie ciemne moce niszczące pieniądz innym – omijały neutralną Szwajcarię.Frank szwajcarski należy, a w każdym razie należał, do świętej trójcy dewiz rezerwowych: dolar – złoto – frank. To kwestia zaufania, prestiżu, a trochę mitu Szwajcarii i jej waluty.

Światowy popyt na franka w ogromnym stopniu wspiera wartość i stabilność zarówno samej waluty, jak i całej szwajcarskiej gospodarki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną