Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Rynek

Turów, czyli czeski film

Bogatynia, Kopalnia Węgla Brunatnego Turów Bogatynia, Kopalnia Węgla Brunatnego Turów Krzysztof Zatycki / Forum
Pierwszy odcinek serialu „Turów” skończył się dramatyczną decyzją TSUE i ogólnym zdziwieniem. W kolejnym – zdziwienie trwa. Znów mamy czeski film, czyli jedna strona nie rozumie, co mówi druga.

Określenie „czeski film” na sytuację, w której nie bardzo wiadomo, o co chodzi, weszło do języka polskiego ponoć w latach 60., kiedy Polacy, próbując obcować z trudną czeską kinematografią, gubili się w sensach, a nawet przebiegu akcji filmów. Podobne wrażenie można odnieść dziś, śledząc polsko-czeski tragikomiczny serial dziejący się wokół kopalni i elektrowni Turów.

Czytaj także:

  • Andrej Babisz
  • Czechy
  • energetyka
  • Kopalnia Węgla Brunatnego Turów
  • Mateusz Morawiecki
  • PGE
  • TSUE
  • węgiel
  • Reklama
    Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

    Dołącz do nas!

    Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

    Subskrybuję