Finanse Polaków: jak (nie) oszczędzamy

Między materacem a poduszką
Na głowę statystycznego Polaka wypada ponad 14 tys. zł oszczędności, czyli ok. 3,4 tys. euro.
Marek Sobczak/Polityka

Na głowę statystycznego Polaka wypada ponad 14 tys. zł oszczędności, czyli ok. 3,4 tys. euro.

Polak krótkodystansowy

Pieniądze trzymamy głównie na lokatach bankowych i to z reguły krótkoterminowych. Widać wyraźnie, że doświadczenia kryzysu 2008 r. działają, bo tylko dziesiąta część środków trafia do funduszy inwestycyjnych – wynika z najnowszego raportu NBP o sytuacji finansowej gospodarstw domowych. Nie cieszą się popularnością inne instrumenty finansowe – kapitałowe fundusze ubezpieczeniowe, akcje, obligacje, bony skarbowe.

Jeśli więc Polak oszczędza, to na krótki dystans, wydatki także planuje najczęściej z miesięcznym wyprzedzeniem. Co dziesiąty – z półrocznym, a tylko 3 proc. z rocznym. Myśli się o odłożeniu pieniędzy na drobne przyjemności, wakacje, święta, ekwipunek szkolny dla dziecka, remont mieszkania, większe domowe inwestycje. Zmiana polityki banków i wymóg posiadania wkładu własnego przy uzyskiwaniu kredytu mieszkaniowego także mobilizuje do gromadzenia środków.

Ale na pytanie, dlaczego warto oszczędzać, prawie co drugi ankietowany (46 proc.) wymienia zabezpieczenie finansowe na czarną godzinę, emeryturę, starość, leczenie, rehabilitację i zabezpieczenie przyszłości dzieci. To znów finansowe rozdwojenie jaźni Polaka: słyszy o trzeszczącym systemie emerytalnym i konieczności odkładania zawczasu na starość, ale im ta starość odleglejsza, tym bardziej jego motywacja słabnie.

Polak zadłużony

Zobowiązania polskich gospodarstw domowych wynoszą łącznie ok. 602 mld zł. Ale określenie, jaka część tych gospodarstw obciążona jest kredytami, pożyczkami itd., stanowi problem. Wyniki badań są bardzo różne – od 37 proc. (raport PwC), przez 45 proc. (CBOS), do 53 proc. (Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych). Najchętniej zadłużają się ci, gdzie głowa rodziny ma nie więcej niż 44 lata. Najrzadziej gospodarstwa osób starszych (65+) i najbardziej zamożnych.

Osoby, które mają dług, pieniądze pożyczyły najczęściej w bankach (87 proc.). Z firm pożyczkowych korzysta co dziesiąty Polak; zbliżony udział mają pożyczki brane w zakładowych kasach samopomocowych i od znajomych lub rodziny. Po okresie wstrzemięźliwości kredytowej ostatnio zadłużamy się chętniej. W ciągu trzech kwartałów 2014 r. zadłużenie z tytułu kredytów konsumpcyjnych wzrosło o 5,5 mld zł, czyli o 4,2 proc.

Zadłużają się w równym stopniu gospodarstwa najbiedniejsze, jak i te, które oceniają swoje warunki jako dobre lub bardzo dobre. Tej symetrii nie ma, kiedy przychodzi do spłaty. Bez problemów radzi sobie z obsługą zaciągniętych zobowiązań co drugie gospodarstwo. Co dziesiąte ma z tym poważny kłopot i są to głównie gospodarstwa o dochodach ok. 500 zł na osobę miesięcznie.

Polak wyedukowany

Badacze starają się też dowiedzieć, co Polak wie o finansach i na ile świadomie gospodaruje pieniędzmi. Wyniki nie są pocieszające. Badani samokrytycznie przyznają, że główną przyczyną problemów z terminowym regulowaniem zobowiązań jest brak umiejętności racjonalnego planowania budżetu domowego. Choć większość deklaruje, że rozmawia z domownikami na tematy finansowe i stara się kontrolować wydatki (bardziej kobiety niż mężczyźni), to problemów w ten sposób rozwiązać się nie udaje.

Na drugim miejscu wśród przyczyn kłopotów z regulowaniem zobowiązań jest utrata pracy lub inne wydarzenia losowe. Właśnie na taką okoliczność dobrze jest mieć poduszkę finansową w postaci oszczędności. Większość jej nie ma, choć wie, że powinna. Dlatego musi ratować się pożyczaniem pieniędzy. Ci, którzy mają poduszkę, najczęściej deklarują, że dzięki niej byliby się w stanie utrzymać przez dwa miesiące (65 proc.). Co piąty pół roku, a nawet dłużej.

Dość podchwytliwą metodę badania wiedzy ekonomicznej zastosowali badacze Agencji PBS pracujący dla Fundacji Kronenberga. Pytanie miało charakter zadania, w którym trzeba było wybrać prawidłową odpowiedź: ile trzeba będzie zwrócić bankowi, jeśli zaciągnęło się na 18 miesięcy kredyt w kwocie 1000 zł, oprocentowany na 10 proc. rocznie? Poprawnie udało się odpowiedzieć tylko 28 proc. ankietowanych, niektórzy strzelali (np. że trzeba będzie oddać... 1000 zł). Wyjątkowo liczna grupa stwierdziła, że nie da się tego przewidzieć w chwili zaciągania kredytu. Eksperci podzielili się w opiniach, która grupa jest lepiej wyedukowana. Pierwsza – bo okazała się sprawna w rachunkach, czy druga – bo jest doświadczona życiowo. Wiadomo, że banki poza oprocentowaniem lubią mnożyć koszty dodatkowe i bywa, że RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania obrazująca całkowity koszt kredytu) mocno się różni od oprocentowania nominalnego.

PS W tekście wykorzystałem dane z badań i opracowań:

„Sytuacja finansowa gospodarstw domowych” NBP; „Postawy Polaków wobec oszczędzania” Raport Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy PBS, październik 2014 r.; Sondaż TNS Polska na zlecenie ZBP w ramach badania Omnibus, październik 2014 r.; „Zabezpieczenie finansowe Polaków” raport opracowany przez SMG/KRC na zlecenie Banku Millennium, październik 2013 r.; „Polacy o swoich długach i oszczędnościach” CBOS, kwiecień 2014 r.; Krzysztof Kaczmar „Emerytura w oczach Polaków” Biuro Analiz Sejmowych, marzec 2014 r.; „Finansowy portret młodych” Millward Brown na zlecenie Krajowego Rejestru Długów, 2014 r.; „Zjawisko i profil zadłużonych” KFP IRG SGH, Barometr Rynku Consumer Finance III kw. 2014 r.

 

 

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną