Bez pracy

Siostry niszczycielki
Depresja, zbędność, bieda, izolacja, przemoc w rodzinie – pięć sióstr bezrobocia. Idą wiernie, powoli uszkadzając ciało i duszę. Gdzieś po trzech, pięciu latach dzieło zniszczenia jest gotowe. Człowiek nie potrafi już pracować, nawet jeśli pracę znajdzie. Zostaje bezrobotnym zawodowym.

W 1991 r., na początku fali grupowych zwolnień z padających fabryk, zapytano zwalnianych, jak zareagowali na utratę pracy. Tylko 13,8 proc. odpowiedziało, że czują się zrozpaczeni i załamani. Po 50 latach socjalistycznego braku bezrobocia pojawienie się czegoś tak dziwacznego jak niemożność znalezienia pracy nie mieściło się po prostu ludziom w głowie. Potraktowano to jak coś w rodzaju miłego urlopu. Jak wczasy domowe – twierdzi prof. Augustyn Bańka, psycholog.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną