Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Zbrodnie pod wpływem wieloletnich emocji

Dlaczego dobry mąż nagle zabija żonę?

Dr Katarzyna Growiec Dr Katarzyna Growiec Karol Woźniak / Polityka
O swój interes w związku warto dbać - dla dobra związku.

W ostatnich dniach w mediach pojawiły się informacje o podobnych do siebie zbrodniach. Mężowie z wieloletnim stażem w brutalny sposób zamordowali swoje żony. Jak to możliwe, że ludzie powszechnie uważani za miłych, żyjący w zgodnych małżeństwach, po latach, nieoczekiwanie, dopuszczają się takich czynów?

Każda zdrowa relacja – miłosna, przyjacielska czy nawet koleżeńska - opiera się na konsensusie między tym, czego chce jedna strona, a tym, co leży w interesie drugiej. Część ludzi ignoruje ten fakt, bo przyjemnie jest zawsze stawiać na swoim. Wbrew pozorom prawdziwe problemy pojawiają się nie wtedy, gdy trafi na siebie dwoje ludzi, którzy za wszelką cenę forsują swoje racje. Związki takie są burzliwe, ale oboje zaangażowani realizują swoje pragnienia i interesy. Inaczej sprawa wygląda, gdy osoba, która chce, by jej zdanie zawsze było na wierzchu, wiąże się z taką, która nie umie zapędów tej pierwszej powstrzymać. Wtedy może dojść do – na pozór nieoczekiwanego – dramatu. W takich relacjach bowiem mają miejsce nadużycia, a nawet znęcanie się nad stroną, która ma mniejszą siłę przebicia.

Zdaniem badaczy zajmujących się efektywną komunikacją pogląd, iż osoby, które narzucają innym swoje zdanie, są lubiane, jest wielkim uproszczeniem. Okazuje się, że ludzie mniej asertywni postrzegają tych dążących do dominacji jako agresywnych, czasem również dynamicznych i efektywnych, ale trudnych i męczących przy dłuższym kontakcie. Ci, którzy uparcie chcą stawiać na swoim, uważają zwykle, że to, że inni przystali na ich pomysł, zamyka sprawę. Otóż wcale tak nie jest. W osobie rezygnującej ze swoich pragnień rodzi się gniew, który może narastać latami, a potem wybuchnąć nagle i z wielką siłą.

Dlatego, dla dobra relacji miłosnej, przyjacielskiej czy koleżeńskiej, zastanówmy się, czy naprawdę bierzemy pod uwagę potrzeby drugiej osoby. I tak samo – dla dobra relacji – zastanówmy się, czy potrafimy asertywnie realizować swoje pragnienia.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Orgazm, pianole i supertorpedy. Czyli jak powstała superbroń

Ona nazywała się Hedy Lamarr i zanim została twarzą Hollywood, zasłynęła jako autorka pierwszego ekranowego orgazmu. On, George Antheil, zanim zaczął komponować muzykę, był autorem artystycznych skandali. Połączyła ich superbroń.

Andrzej Fedorowicz
06.10.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną