Rozmowa z Gosią Baczyńską

Pracuję nawet we śnie
Projektantka opowiada o sztuce ubierania się, życiu celebrytów i polskiej bylejakości.
Gosia Baczyńska
Grzegorz Press/Polityka

Gosia Baczyńska

Joanna Podgórska: – Pamięta pani pierwszą rzecz, jaką uszyła?

Gosia Baczyńska: – W podstawówce uszyłam sobie sukienkę według własnego projektu. Zaczęłam szyć, bo wszystko wokół było brzydkie, nie było co kupić, a ja chciałam wyglądać inaczej. W domu była maszyna, ale nikt nie umiał na niej szyć. Wściekałam się, bo to był gruchot, plątał i zrywał nitki, ale próbowałam do skutku. Zaczynałam od prostych rzeczy: spódnica na gumce, bluzka nietoperz, sukienka z falbaną.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną