Rewolucja w adopcjach

Wydreptać sobie dziecko
W systemie adopcyjnym szykuje się rewolucja. Prawie połowa ośrodków zajmujących się przysposabianiem sierot społecznych przez nowe rodziny zostanie rozwiązana.
Barbara Passini, dyrektor ośrodka TPD w Warszawie, ze zdjęciami podopiecznych.
Tadeusz Późniak/Polityka

Barbara Passini, dyrektor ośrodka TPD w Warszawie, ze zdjęciami podopiecznych.

W Polsce są teraz 104 ośrodki adopcyjne, w tym 50 publicznych (państwowych), resztę prowadzą organizacje społeczne i diecezje kościelne. Te spośród publicznych, które w 2010 r. przeprowadziły co najmniej 10 adopcji, i te z niepublicznych, które miały ich co najmniej 20, będą nadal zajmowały się adopcją. Pozostałe publiczne, bez wyrobionej normy, zostaną rozwiązane, a pracownicy pozostaną w gestii starosty, który może, ale nie musi, zagospodarować zwolnionych, powierzając im np.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną