Społeczeństwo

Kopalnie skarbów i legend

Najsłynniejszego odkrycia niemieckich skarbów dokonali Amerykanie jeszcze w kwietniu 1945 r. W kopalni Kaiseroda w Merkers (Turyngia) na głębokości 630 m zlokalizowali depozyty wywiezione z płonącego Berlina.

W sztolniach odnaleziono 250 ton złota w sztabach i monetach, kufry z diamentami i ogromne ilości pieniędzy. Skarb oszacowano na 350 mln ówczesnych dolarów. Były tam także: dzieła Rafaela, Rembrandta, Renoira, Maneta, Tycjana, Van Dycka, Dürera i wielu innych mistrzów. Były rzeźby, w tym figurka Nefretete, i bezcenne książki. W kilkunastu workach leżały złote protezy, plomby i mostki wyrwane więźniom obozów koncentracyjnych. Do ich spakowania potrzebowano 11 750 skrzyń. Załadowano je na 32 dziesięciotonowe ciężarówki.

Legenda głosi, że trzy z nich miały zaginąć w drodze do Frankfurtu nad Menem – akurat te, w których jechała Bursztynowa Komnata. W innych kopalniach Turyngii natrafiono na archiwa wojskowe i policyjne, a także m.in. na dokumenty patentowe. W tamtym okresie tajemnicze konwoje przedzierały się w Alpy, a także w Sudety. Wiadomo, że wiele wytropili alianci, ale raczej się tym nie chwalili. Niemal pewne jest, że gigantyczne skarby III Rzeszy skrywają jeszcze góry oraz zawalone i zatopione kopalnie. Czy również ta w Bytomiu?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

56. Czy tzw. żołnierze wyklęci są powodem do dumy?

Rafał Wnuk
10.07.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną