Ciuchy na kilogramy

Świat szmat
Na początku tego wieku lobbyści przemysłu odzieżowego chcieli zlikwidować handel używaną odzieżą. Lub przynajmniej go poddusić, żeby nie stanowił zagrożenia. Nic z tego. Lumpeksy, szmateksy, second handy kwitną, a wraz z nimi coraz liczniejsza i coraz bardziej zróżnicowana klientela.
Gdy kryzys przyciśnie, tłum zubożałych Polaków rzuci się, być może, do second handów.
Wojciech Artyniew/Forum

Gdy kryzys przyciśnie, tłum zubożałych Polaków rzuci się, być może, do second handów.

Kiedy miałam dziewięć lat, moja matka złapała fazę na lumpeksy. Wtedy to było najgorsze – szmaciara, brudas, biedak” – pisze dziewczyna w Internecie, gdzie lumpeksowe fora z poradami są rekordowo odwiedzane.

Kolejne donaszanie ubrań w rodzinie było od zawsze oznaką nie tyle oszczędności, ile biedy. Pani oddawała niemodne sukienki służącej. Do dziś ksiądz w parafii rozdaje ubrania biednym. Dlatego Ukrainki sprzątające u Polek nie mogą się początkowo nadziwić, że pani domu kupuje w lumpeksach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną