„Polityka”. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

SUBSKRYBUJ
Społeczeństwo

Zakazany wygląd

Z życia sfer

Piszę do Was, bo niepokoi mnie sprawa przedstawiona przez panią Piekarską z SLD, która zaskarżyła dwie reklamy kosmetyków dla kobiet z tytułu, że wprowadzają te biedne kobiety w błąd.

Chodzi o to, że rzekomo nikt normalny tak nie wygląda jak na tych reklamach, co zdaniem p. Piekarskiej jest niezgodne z prawem i ludzką przyzwoitością. Ten wygląd razi ją i odwraca uwagę od tego, jak ludzie naprawdę wyglądają, z czym, niestety, muszę się zgodzić, gdyż mam żonę i doskonale wiem, jak ona wygląda. To kobieta dobra, ale naiwna, która bardzo dużo wydaje, żeby jakoś wyglądać, chociaż to niemożliwe, o czym wielokrotnie rozmawialiśmy, niestety bez skutku.

Osobiście już dawno zauważyłem, że osoby występujące w reklamach wyglądają nie tak i że takich ludzi prawdopodobnie nie ma.

Sprawa dotyczy nie tylko reklam, bo w telewizji wygląd wielu osób także budzi moje uzasadnione podejrzenia, gdyż nie wiem, czy rzeczywiście tak wyglądają, czy tylko udają głupiego. Podobno to na skutek fotoszopa, który poprawia usta, biust i twarz, ale z wydawnictw sprzedawanych w naszym kościele wiem, że niektórzy dla niepoznaki poprawiają sobie też nosy, uszy, a nawet zmieniają nazwiska, i dlatego trzeba o tych sprawach głośno mówić.

Nie chcę się wypowiadać, czy to słuszne, że panie w reklamach wyglądają tak niemożliwie, ale jeśli p. Piekarska, która wygląda normalnie, mówi, że nie, to trzeba jej wierzyć. Chciałoby się, żeby u nas w kraju wszyscy wyglądali jak normalni ludzie, bo o to walczyliśmy. Ale, jak widać, są tacy, którym to nie pasuje, dlatego próbują ulepszać się fotoszopem do niemożliwości, żeby pokazać się ze strony, która nie istnieje. I jeszcze biorą za to duże pieniądze, podczas gdy moja żona, która wygląda tak, jak wygląda, musi do swojego wyglądu co miesiąc słono dopłacać, co, przykro powiedzieć, jest przyczyną przemocy i rozkładu pożycia. Nadmieniam, że osobiście nie mam nic przeciwko tej pani, którą p. Piekarska oskarża o to, że tak nie wygląda. Każdy stara się wyglądać na tyle, na ile to możliwe. Dla mnie ta pani może sobie nie wyglądać, jak chce, chociaż wiele osób jest zbulwersowanych, bo niczym sobie na to nie zasłużyło. Poza tym, jak ktoś ma tak niemożliwy wygląd, to czy od razu musi się z nim pchać do telewizji, gdzie oglądają to kobiety i dzieci? Podobno firma produkująca te wszystkie kosmetyki mówi, że wygląd tej pani to zasługa odpowiedniego oświetlenia i niskiej rozdzielczości zdjęcia. Może i tak, ale przecież nie każdego stać na dobre oświetlenie. W dodatku prawdą jest, że ludzie na co dzień widzą wszystko w bardzo wysokiej rozdzielczości i muszą z tym żyć.

Jeden mój znajomy twierdzi, że powinno się wyprodukować lek na obniżenie rozdzielczości. Jestem pewien, że po takim leku, który powinien być refundowany, każdy bez żadnych kosmetyków wyglądałby idealnie i znalazłby atrakcyjną partnerkę w każdym wieku, czego sobie i Wam życzę.

Wasz drogi czytelnik

Polityka 12.2012 (2851) z dnia 21.03.2012; Felietony; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Zakazany wygląd"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk dla „Polityki”: Prawica nauczyła się grać w gender

Rozmowa z Agnieszką Graff i Elżbietą Korolczuk o kobietach, które na ulicach pokazują nowy feminizm, i mężczyznach zakażonych ultrakonserwatyzmem.

Katarzyna Czarnecka
01.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną