Jak aresztanci pomagają zwierzętom i zwierzęta aresztantom

Resocjalizacja w kozie
Krzysztof, więzień z aresztu śledczego w Wojkowicach, pozuje do zdjęcia z kozłem, którym się opiekuje.
Piotr Małecki/Polityka

Krzysztof, więzień z aresztu śledczego w Wojkowicach, pozuje do zdjęcia z kozłem, którym się opiekuje.

Janek, skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo, włosy do ramion, zgłosił się do programu dla siebie. Tylko i wyłącznie. Bo szczerze, co go jakiś kundel obchodzi? Nie, żeby zwierząt nie lubił, bo lubi i zawsze mieli w domu psy, ale co innego swój, a co innego bezpański. Ale potem, jak się raz, drugi jest z tym psem kilka godzin, psiak się cieszy na twój widok, łasi, merda ogonem – cieplej się robi człowiekowi na duszy. Więzienie jest takim miejscem, że trzeba pochować emocje.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną