Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Nieistnienie i niemanie

Nowa mowa

Niemanie to często coś, co nas wyróżnia. Na przykład niemanie konta na Facebooku. Owszem, można by go było po prostu „nie posiadać”, ale „niemanie” jest protestem podwójnym, przeciwko posiadaniu i jeszcze przeciwko językowi. A w kraju podwójnego przeczenia takie buntownicze niemanie może nam poprawić mniemanie o sobie. Poza tym są sytuacje, gdy nieposiadanie z trudem przechodzi nam przez gardło – na przykład w dyskusji o programowym niemaniu dzieci, które się ewidentnie ma (nie ma), a nie posiada (lub nie posiada). I wtedy odczasownikowy rzeczownik „niemanie” by się przydał, choć go nie ma.

Julia Pitera weszła na grząski ontologiczny grunt, mówiąc o tym, że w Polsce nie istnieje kultura jedzenia śniadań. To nowość na liście kultur, które się w Polsce nie wytworzyły, a których wymienianie łatwo poprzeć niemaniem jakichkolwiek precyzyjnych danych. Mówi się mianowicie i pisze o nieistnieniu w Polsce kultury picia, dialogu społecznego, no i politycznej. Wyższy poziom niemania podpowiada Google, jeśli wpisać w okno wyszukiwarki „w Polsce nie istnieje” – bo wtedy ta jako pierwszą podpowiedź rzuca „społeczeństwo obywatelskie”. Być może nie tylko kultura śniadań u nas nie istnieje, ale i kultura w ogóle. A może nawet sprawdziła się mroczna teoria powszechnego niemania Krzysztofa Kononowicza i nie ma niczego? A jeśli przy okazji nie wytworzyła się kultura jedzenia obiadów i kolacji, to niewykluczone, że nas samych też nie ma.

Polityka 11.2013 (2899) z dnia 12.03.2013; Fusy plusy i minusy; s. 107
Oryginalny tytuł tekstu: "Nieistnienie i niemanie"
Reklama