Społeczeństwo

Fragment większego skeczu

Z życia sfer

Część środowisk katolickich jest oburzona telewizyjną emisją skeczu o papieżu w wykonaniu kabaretu Limo.

Skecz był tak mało śmieszny, że skrytykował go nawet parlamentarny zespół ds. przeciwdziałania ateizacji Polski złożony z 39 posłów i senatorów PiS. TVP przeprosiła zespół za emisję skeczu, tłumacząc jednocześnie, że emisja była uzasadniona późną porą nadawania. Oznacza to, że skecz o papieżu mógł zostać nadany w sposób uzasadniony tylko o tej porze. Gdyby próbowano go nadać wcześniej, to ze względu na niedostatecznie późną porę prawdopodobnie nie mógłby zostać nadany. Późna pora była jedyną właściwą porą dlatego, że o tej porze przed odbiornikami siedzą widzowie śmiejący się ze wszystkiego, co im się pokaże. Oczywiście porę nadawania można było jeszcze o kilka godzin opóźnić, ale istniało niebezpieczeństwo, że wówczas byłaby to z kolei pora zbyt wczesna i nikomu nie byłoby do śmiechu nawet z papieża.

Przy okazji protestów związanych ze skeczem o papieżu powróciło pytanie: czy prawica ma poczucie humoru? Sam miałem co do tego pewne wątpliwości, dopóki nie rozwiał ich w rozmowie ze mną poseł Jaworski, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski. – My nie mamy poczucia humoru? Dobry dowcip. Sądzi pan, że ktoś, kto nie ma poczucia humoru, wymyśliłby parlamentarny zespół ds. przeciwdziałania ateizacji Polski? – pyta rozbawiony.

Jaworski nie kryje, że powołanie takiego zespołu to dowcip kontrowersyjny, ale niezły. Za każdym razem, gdy na spotkaniach oświadcza, że taki zespół istnieje, niektórzy pękają ze śmiechu. – Tworząc parlamentarny zespół ds. przeciwdziałania ateizacji Polski, chcieliśmy pokazać, że polska prawica jest niepoważna i zabawna do bólu. Zdaję sobie sprawę, że satyra w wykonaniu zespołu jest ostra i ośmiesza Sejm, ale tylko tak możemy skutecznie walczyć z atakami na chrześcijaństwo i papieża. Nie damy się obrażać i zamierzamy dalej żartować z całą mocą – deklaruje.

Jaworski przyznaje, że w przyszłości chciałby być tak śmieszny jak posłanka Pawłowicz. – Przyzna pan, że jako parlamentarzystka i pracownik naukowy wyższej uczelni jest strasznie zabawna. Moim zdaniem o wiele śmieszniejsza od kabaretu Limo. W jego opinii, po roku działalności parlamentarny zespół ds. przeciwdziałania ateizacji Polski odniósł spory sukces. – Po pierwsze udało nam się przekonać opinię publiczną, że tacy ludzie jak ja czy posłanka Pawłowicz istnieją naprawdę, co nie było łatwe. Poza tym pokazaliśmy, że w swoich działaniach nie jesteśmy odosobnieni, ale stanowimy fragment znacznie większego skeczu.

Polityka 12.2013 (2900) z dnia 19.03.2013; Felietony; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Fragment większego skeczu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną