Mama byłaby szczęśliwa

Pierwotny tytuł dzisiejszego felietonu brzmiał „Odurzeni po żydowsku”, ponieważ nawiązuje do odurzonych w Izraelu (o czym niżej), ale muszę wziąć pod uwagę, że w języku polskim „Żyd” nie dla każdego jest komplementem, więc tytuł zmieniłem, by nikogo nie dotknąć.

Platforma Odurzonych powinna zostać partią ogólnonarodową, tak jak – nie przymierzając – PZPR, która w porywach liczyła 3 mln członków. Była ona stale na coś oburzona, to „coś” wskazywał Komitet Centralny, aż do czasu kiedy partia oburzyła się sama na siebie i sztandar wyprowadziła.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj