Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Temat z brodą

Moda na brody powraca

Max Cegielski z brodą dodającą mu powagi. Max Cegielski z brodą dodającą mu powagi. Bartosz Krupa / EAST NEWS
Broda przez lata była synonimem męskości. Zakazana wśród bankowców i nielubiana przez polityków, chętnie noszona była przez artystów i buntowników. Dziś występuje w wielu znaczących wersjach.
Brody, nazywane często „na taliba”, zapuścili buntownicy, np. przedstawiciele amerykańskiego ruchu 99 proc. czy hiszpańskich oburzonych.Justin Sullivan/Getty Images/FPM Brody, nazywane często „na taliba”, zapuścili buntownicy, np. przedstawiciele amerykańskiego ruchu 99 proc. czy hiszpańskich oburzonych.

Już przed swoimi 50 urodzinami poseł Grzegorz Schetyna powiedział, że najważniejsze w życiu mężczyzny to mieć satysfakcję z tego, co się robi, móc rano spojrzeć sobie w twarz i spokojnie się ogolić. Zapewne wielu polityków zgodzi się z byłym wicepremierem – zarówno co do satysfakcji, jak i golenia. Uważają, że broda zakrywa twarz i nie wzbudza zaufania. A dla polityka zaufanie jest przecież podstawą. Oczywiście, zdarzają się wyjątki, ale rzadko.

Polityka 14.2013 (2902) z dnia 02.04.2013; Ludzie i style; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Temat z brodą"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >