Rozmowa z dr. Karolem Miszewskim, socjologiem, byłym więźniem

Jak się dziś siedzi
Grypsera będzie się utrzymywać, bo na wolności istnieje i zawsze będzie istnieć kultura skazańcza, dla której źródłem prestiżu jest pobicie kogoś, zgwałcenie, przemoc w różnej postaci. Osoby z tego kręgu wprost szczycą się na wolności pobytem w więzieniu - mówi dr. Karol Miszewski, socjolog, asystent na Wydziale Resocjalizacji w Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, były więźień.
„Grypsera osłabła. Im bardziej represyjnie są traktowani członkowie podkultury, tym mniej obwarowują tajemnymi zasadami tworzony przez siebie świat”.
Stanisław Ciok/Polityka

„Grypsera osłabła. Im bardziej represyjnie są traktowani członkowie podkultury, tym mniej obwarowują tajemnymi zasadami tworzony przez siebie świat”.

Barbara Pietkiewicz: – Na pierwszej stronie pana pracy magisterskiej przeczytałam dedykację: dwa imiona.
Karol Miszewski: – To moi znajomi. Jeden z nich był przyjacielem. Wsiedliśmy do samochodu po wypiciu alkoholu. Mieliśmy wypadek. Oni zginęli. Ja prowadziłem. Dostałem cztery lata.

Poznał pan kryminał?
Jak mówił pewien recydywista: „Kto zajebie tak ze dwa lata, ten coś o kryminale może zacząć mówić”. Siedziałem dwa lata i pięć miesięcy.

Co to za świat?
Pełen obłudy, bezsensownej brutalności i pragnienia poniżenia, kogo się tylko da.

I postanowił pan, wówczas student socjologii, ten świat opisać od środka: bardzo rzadka sytuacja. Jak pan zapisywał informacje?
Udawałem, że piszę listy do znajomych. Zaczynałem od daty, nagłówka i kilku grzecznościowych zdań. Nie mogłem oczywiście robić tego codziennie, żeby się nie narazić na podejrzenia, że wynoszę na zewnątrz to, co się dzieje w więzieniu, i może dostarczam administracji.

Pracę pisał pan u prof. Zybertowicza?
Profesor spowodował, że przywrócono mnie na studia. Odwiedził mnie w kryminale. Jestem mu bardzo wdzięczny.

Jakaś ekspiacja, naprawienie winy?
Śmierć kolegów bardzo mi ciążyła. Zacząłem pracować w fundacji, która miała pomagać więźniom opuszczającym zakłady karne, ale okazało się, że fundacja nie działa, jak należy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj