Społeczeństwo

Dziennikarze na stos

Od kiedy jestem w zawodzie, władza zawsze – podkreślam zawsze – była niezadowolona z dziennikarzy. Wystarczy przeczytać historię POLITYKI, popytać weteranów radiowej Trójki, Polskiej Kroniki Filmowej czy TVP z czasów Waltera i Rolickiego, a potwierdzą: rządzącym nigdy nie dość było pochlebstw i zawsze oczekiwali mniej krytyki. Rakowski miał skórę wygarbowaną przez swoich towarzyszy, Urban latami miał zakaz pisania, a już o opozycji i drugim obiegu nie wspominam.

Polityka 38.2013 (2925) z dnia 17.09.2013; Felietony; s. 110

Czytaj także

Kraj

Jedni śpiewali – drudzy donosili

Jak powiedział pewien przyjaciel poety, „Mamy przed sobą dwa oblicza tej samej Rosji, jedno tworzy i śpiewa, drugie buduje i donosi”.

Daniel Passent
19.01.2021