Eutanazja – gdy żyć się już nie chce

Eutanazja.info
Utalentowana medycyna potrafi długo hodować osoby, a czasem już tylko organizmy. Zmuszani do życia kombinują, jak by tu umrzeć.
Jeszcze 100 lat temu by ich nie było. Dziś żyją częściowo. A częściowo umarli. Wszystko to dzięki cudownym oczom tomografów, tętnu defibrylatora, płucom respiratora.
Łukasz Rayski/Polityka

Jeszcze 100 lat temu by ich nie było. Dziś żyją częściowo. A częściowo umarli. Wszystko to dzięki cudownym oczom tomografów, tętnu defibrylatora, płucom respiratora.

Holandia pierwsza na świecie w 2002 r. przekroczyła ten bioetyczny Rubikon, legalizując eutanazję na żądanie (nie mylić z życzeniem).
Mirosław Gryń/Polityka

Holandia pierwsza na świecie w 2002 r. przekroczyła ten bioetyczny Rubikon, legalizując eutanazję na żądanie (nie mylić z życzeniem).

Jak postąpić z uporczywie trzymanymi przy życiu, którzy dzień i noc czują się niczym topielec na kilka sekund przed śmiercią?
Mirosław Gryń/Polityka

Jak postąpić z uporczywie trzymanymi przy życiu, którzy dzień i noc czują się niczym topielec na kilka sekund przed śmiercią?

Dociągnąłeś – dzięki medycynie – do 80 lat? I jesteś gdzieś pośrodku? Jeszcze nie dość chory, by umrzeć, już nie dość młody, by chorować. W algorytmach NFZ – za stary na procedury. Wiekowo nieopłacalny.

Dorosłeś z porażeniem mózgowym dziecięcym? I czujesz się jak niedorżnięty kurczak? Medycyna wyszarpała cię od śmierci, ale nie pomoże żyć.

Szukasz możliwości tzw. dyskretnego exit, czyli drogi wyjścia? Z życia? Bo uważasz swoją śmierć za coś tak intymnego jak seks, nie chcesz robić przedstawienia z rzucaniem się pod pociąg?

Jesteś wierzący? Jak rodzice Rafała z rdzeniowym zanikiem mięśni. W 2000 r. w liście do Watykanu pytali Jana Pawła II: kim są lekarze, którzy otaczając ich dziecko podtrzymującymi życie maszynami, nie pozwalają mu odejść do Boga? Swoje – można powiedzieć – podanie o litość uzasadniali faktem, że Chrystus cierpiał trzy dni. Rafałek trzy lata. Watykańska odpowiedź, że – zgodnie z wytycznymi Kościoła – to życie nosi znamiona uporczywej terapii i zezwala się je przerwać, przyszła już po śmierci Rafała.

Unia, dbająca obligatoryjnie o dobrostan świń, zostawia eutanazję woli narodowej. Niech każdy kraj o swoich obywateli troszczy się wedle własnego sumienia. Ponad połowa Polaków jest eutanazji na tak. Narodowa wola – na nie. Tymczasem powstało coś w rodzaju podziemnego poradnictwa domorosłych wyjść z życia. Na forach jedni drugim zadają pytania.

Kto?

Na przykład Jerzy B. (Niepołomice). Lat 39. Przedstawia się jako kupa umierającego mięsa. Usunięte jelito grube. Uszyty specjalny zbiornik na kał. Trzy próby samobójcze. Nie chce leżeć w pieluchach, z kwasem solnym palącym zwieracze odbytu. A ponieważ Jerzy B. jest na rencie (477 zł), przez jego odbyt przelatują dietetyczne posiłki z opieki społecznej serwowane od poniedziałku do piątku. Centralnego wkłucia nie przetrawi, a żyły już spękane od kroplówek. Na forum eutanazja.info pilnie prosi o dostarczenie pentobarbitalu sodu. Sam wypije. Podaje telefon.

Albo Adam B. (Warszawa). Lat 25. Mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe spastyczne postępujące. Długi czas chodził na czworakach, codzienną rehabilitacją przypominając mózgowi zasady poruszania się. Ale to było dawno. Są dni, gdy nie wie, kto kogo trzyma – czy ojciec, będący po bajpasach, jego, czy on ojca? Guz w rdzeniu kręgowym Adama B. zablokował kontrolę nad najintymniejszą fizjologią. Po kilku próbach samobójczych (w tym wypicie płynu do przeczyszczania rur) dokarmiany i dopijany w instytucie psychiatrii. Życiowe perspektywy? Cewnikowanie plus założenie sztucznego odbytu.

Albo Barbara J. Pisze w imieniu syna. Krzysztof, lat 43. Z tego 29 lat prawie-żyje z zanikiem mózgu. Karmią go pozajelitowo plastikowe rurki. Wypróżniany manualnie. Rękoma matki. Pod fałdy pach, jąder, szyi wsuwa się ściereczki przeciw otarciom. Wśród sztucznie funkcjonujących organów naturalnie bije tylko serce. Można powiedzieć – samotne. Poza tym oddycha i mruga. Co trzy godziny matka przewraca kilogramy syna na drugi bok. Pisze podania do wysokiego sądu o zezwolenie na pomoc Krzysiowi w wyjściu z życia. Jest gotowa zrobić to osobiście, żeby nie obciążać niczyjego sumienia. Sąd oddala wnioski. Art. 150 k.k. „za zabicie człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego” przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat.

Robert, 22 lata na wózku (Żagań), szuka info, gdzie i jak legalnie to sobie uczynić.

Bez Nadziei od dekady zainteresowana łagodnym zejściem. Już zbyt słaba, żeby zejść osobiście. Modliła się o śmierć. Codziennie przez rok. (Kościół mówi, że wolno).

Anna R. (Radlin), stwardnienie rozsiane. Jeszcze myśli. I wymyśla sposoby. Podpisać się już nie potrafi.

Krzysztof N. (Wadowice), kilkuletnia terapia i ch... ją strzelił. Niech sobie w dupę wsadzą morale o walce do ostatniej kropli krwi.

Pilnie proszą o kontakt autora poniższego postu, w którym obiecuje bezpłatne załatwienie umierania: Witam, jestem w stanie – ze względów ideologicznych – skontaktować z polskojęzycznymi wolontariuszami z Belgii/Holandii/Szwajcarii. Udzielę wszystkich informacji, od ogólnych aż po adresy „bezproblemowych aptek” i medyczne nazwy koktajli. Jestem obywatelem Belgii, mieszkającym na stałe w Niemczech. Ponieważ to portal polski, muszę napisać, że wszystkie informacje, którymi się podzielę, mają na celu jedynie edukację. Pozdrawiam. Darek. Mail…”.

Andrzej Ś. ma pytanie do pani, która napisała z Nijmegen: Czy cudzoziemcy przebywający w Holandii mogą skorzystać z ich woli narodowej?

Niestety, nie.

Gdzie?

Holandia pierwsza na świecie w 2002 r. przekroczyła ten bioetyczny Rubikon, legalizując eutanazję na żądanie (nie mylić z życzeniem). Ale obwarowali usługę. Nie chcą u siebie śmiertelnej turystyki. Musi istnieć długotrwały związek między lekarzem a proszącym o eutanazję pacjentem. Usługodawca powinien mieć pewność, że prośba nie jest chwilową paniką.

Holenderska kontrolowana śmierć to 3,5 proc. wszystkich zgonów. 90 proc. usługobiorców ma raka. Średnia wieku – 70 lat. Paradoksalnie, ból nie jest zasadniczym powodem wyjść z życia. Na Zachodzie rak nie boli. Ważniejsze powody to utrata godności, zależność, bezradność, zeszpecenie.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną