Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Miasto obiecane

Łódź nieodkryta

Łódź współczesna, ulica Piotrkowska. Łódź współczesna, ulica Piotrkowska. Piotr Kamionka / Reporter
Przyjdzie czas, kiedy o Łodzi przestanie się mówić jako o mieście upadłym, polskim Detroit. Już niedługo.
Najbardziej reprezentacyjna z miejskich ulic - Piotrkowska. Zdjęcie z 1896 r.Bronisław Wilkoszewski/EAST NEWS Najbardziej reprezentacyjna z miejskich ulic - Piotrkowska. Zdjęcie z 1896 r.

Gdyby Łódź zniknęła z mapy Polski, prawdopodobnie nikomu poza mieszkańcami (a i to nie wszystkimi) by jej nie brakowało. Symptomatyczne, że to do niedawna drugie, a teraz trzecie miasto w Polsce, nie występuje nawet na mapach pogody w wieczornych dziennikach telewizyjnych. Jak głosi slogan ukuty przez łódzkiego animatora kultury Krzysztofa Candrowicza, jest to „ostatnie nieodkryte miasto w Polsce”. W znacznej mierze – także przez samych łodzian.

Łódź jest jak jedna ze swoich licznych kamienic: nieremontowana od lat, piękna, zabytkowa fasada, zapuszczone podwórko, żuleria w bramie, w środku cały przekrój społeczny – pracownicy fizyczni, naukowcy i artyści obok siebie w chaotycznie wydzielonych mieszkaniach. – Głównym elementem tożsamości Łodzi była przedsiębiorczość – zauważa związany z nią publicysta Sebastian Rybarczyk. – Teraz Łódź nie ma żadnej tożsamości. Skutecznie zabił ją komunizm. To miasto poczekalnia, wszyscy stąd uciekają – mówi Rybarczyk. Problemem jest też nieustanny drenaż elit przez Warszawę. – Tu zostają tylko ci, którzy nie mogą wyjechać albo są w tym mieście zakochani. Nie ma znaczącego teatru ani pisma literackiego, żadnego poważnego tygodnika, istotnych twórców kultury można policzyć na palcach jednej ręki. Ludzie zdolni stąd wyjeżdżają i rzadko wracają.

W Łodzi brakuje oczywistego punktu zaczepienia. Trudno stąd wysłać pocztówkę, bo nie wiadomo, co się na niej powinno znaleźć. Za to jest klimat. Łódź nie jest do podobania, ale do doświadczania. To nie jest miasto gotowe, ono wymaga zaangażowania, kroju na miarę, jak u krawca.

Polityka 50.2013 (2937) z dnia 10.12.2013; Portrety miast: ŁÓDŹ; s. 59
Oryginalny tytuł tekstu: "Miasto obiecane"
Reklama