Społeczeństwo

Święty Mikołaj patrzy

Wirtualny Santa Claus

Dłonie Mikołaja i jego gęsie pióro krzesały czarodziejski pył, oczy świeciły magicznym blaskiem, a szuflady rozświetlała tajemnica choinkowych prezentów. Dłonie Mikołaja i jego gęsie pióro krzesały czarodziejski pył, oczy świeciły magicznym blaskiem, a szuflady rozświetlała tajemnica choinkowych prezentów. stockyimages / PantherMedia
Więc lepiej umyj zęby i nie grymaś (tu imię dziecka) przy owsiance, powie z telewizora Mikołaj, zamówiony przez internet.
Niemal pozbawiona marketingu oferta spotkała się z nieoczekiwanym popytem. Czyli zwyczajnie: w ludziach obudziły się marzenia z dzieciństwa.Christian Müringer/PantherMedia Niemal pozbawiona marketingu oferta spotkała się z nieoczekiwanym popytem. Czyli zwyczajnie: w ludziach obudziły się marzenia z dzieciństwa.

Żyło raz w Varsovii nad Vistulą dwóch łebskich braci – iberysta i architekt. Iberysta powrócił z wojaży po dalekiej Hiszpanii i począł rozglądać się za robotą niemęczącą i niebrudzącą. Posłał po brata architekta, naradzili się, przeczesali sieć i wpadli na taki koncept – zmusić trzeba Świętego Mikołaja, by odpisywał na listy dziatek. Działo się to przed pięcioma laty, Święty był w onym czasie gnuśny i depresyjnie zaburzony w sferze umiejętności społecznych.

Polityka 51-52.2013 (2938) z dnia 17.12.2013; Społeczeństwo; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Święty Mikołaj patrzy"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021