Społeczeństwo

Koniec ery czołgów

Czołgi Abrams Czołgi Abrams Khalid Mohammed/AP / EAST NEWS

Wieszczy tak dziennik „Washington Post” i na razie tylko w USA. W Stanach nawet wojskowi nie chcą już kolejnych wersji nieporęcznych i drogich w transporcie na duże odległości czołgów i cięższych modeli bojowych wozów piechoty. Zgodnie z najnowszą modą woleliby np. rozwój poręczniejszych samolotów bezzałogowych. Ale z pomysłami żołnierzy niekoniecznie zgodzą się politycy. Ograniczenie zakupów dla armii spowoduje opór wpływowego lobby zbrojeniowego, zamknięcie fabryk, kłopotliwe zwolnienia pracowników (zatrudnienie ogranicza już choćby wytwórca ­czołgu Abrams), tarapaty setek firm dostarczających podzespoły itd. A stratedzy podpowiadają zawsze, że niemądrze jest pozbywać się technologii, umiejętności albo gotowości do produkcji dowolnego typu uzbrojenia, po prostu nie wiadomo, jaki sprzęt będzie potrzebny podczas następnego konfliktu. Chyba więc pancerni nieprędko wypadną z łask.

Polityka 6.2014 (2944) z dnia 04.02.2014; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama

Czytaj także

Świat

Meghan i Harry zadali cios tysiącletniej monarchii

Szacowny dom Windsorów sypie się w posadach. Ostatnie miesiące przypominają kryminał Agaty Christie „I nie było już nikogo”, bo „znikają” kolejni członkowie królewskiej rodziny.

Marek Rybarczyk
09.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną