Inne spojrzenie na niedożywienie

Trzaskanie miskami
Wciąż mamy w Polsce głodne dzieci. Ale liczymy je nie tak jak trzeba i karmimy nie te, które powinniśmy.
Przesuwamy wielkie sumy z rubryki do rubryki i marnujemy pieniądze na dożywianie.
Lynn Koenig/Flickr RF/Getty Images

Przesuwamy wielkie sumy z rubryki do rubryki i marnujemy pieniądze na dożywianie.

Z problemem niedożywienia dzieci radzimy sobie w naszym kraju w sposób iście polski. Jedni mówią, że problemu z całą pewnością nie ma, a drudzy, że jest olbrzymi. Teraz znów media grzmią: mamy 500 tys. dzieci, które nie dojadają. Cytując raport GUS „Warunki życia rodzin w Polsce”, dziennik „Rzeczpospolita” pisze, że rodziców nie stać, „by zapewnić im przynajmniej co drugi dzień posiłek z mięsa, drobiu, ryby lub odpowiednika wegetariańskiego”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj