Społeczeństwo

Egzotyka na cle

Celnik strażnikiem przyrody

Lotnisko Okęcie, Piotr Tałałaj, rzecznik warszawskiej Izby Celnej, z wypchanym krokodylem syjamskim, który miał zostać przerobiony na fontannę do ogrodowej sadzawki. Lotnisko Okęcie, Piotr Tałałaj, rzecznik warszawskiej Izby Celnej, z wypchanym krokodylem syjamskim, który miał zostać przerobiony na fontannę do ogrodowej sadzawki. Adam Lach / Napo Images
Skóra niedźwiedzia polarnego (ta z lotniskowej gabloty) miała leżeć na podłodze sypialni, a skóra krokodyla (ta z lotniskowego magazynu) na podłodze w łazience. Do łazienki inna niż krokodyla się nie nadawała. Tylko ta była wodoodporna.
Skontrolowany skanerem bagaż z widoczną w środku czaszką niedźwiedzia brunatnego i kłem słonia.Adam Lach/Napo Images Skontrolowany skanerem bagaż z widoczną w środku czaszką niedźwiedzia brunatnego i kłem słonia.

Przeszklona gablota na warszawskim lotnisku Okęcie. Cztery półki z eksponatami. Na najniższej skóry – z niedźwiedzia brunatnego, polarnego i tygrysa. Spreparowane łby łypią szklanym wzrokiem. Na półce wyżej dwa wypchane krokodyle – syjamski i nilowy. Obok buty i portfele z krokodylej skóry, w butelce nalewka z węża – połoza piskatora. Jeszcze niedawno w butelki pakowano kobry indyjskie, ale powoli zaczyna ich brakować.

Polityka 21.2014 (2959) z dnia 20.05.2014; Na własne oczy; s. 108
Oryginalny tytuł tekstu: "Egzotyka na cle"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021