Społeczeństwo

Kiedy zaczyna się starość

Jesień życia: u każdego przychodzi w innym momencie

Aktorka Danuta Szaflarska, 98 lat. Jak człowiek kocha swój zawód i może go wykonywać, jest szczęśliwy. Aktorka Danuta Szaflarska, 98 lat. Jak człowiek kocha swój zawód i może go wykonywać, jest szczęśliwy. Radek Pietruszka / PAP
Od czasu wyznaczenia nowego wieku emerytalnego mamy nową „granicę starości”: 67 lat. Liczne programy społeczne sugerują, że magiczny próg to już nawet tzw. 55 plus. Tyle że coraz więcej osób nawet po siedemdziesiątce nie czuje się staro.
Didżejka Wirginia Szmyt, 75 lat. Chce zaszczepić wiarę, że na emeryturze nie jest się przekreślonym.Łukasz Dejnarowicz/Forum Didżejka Wirginia Szmyt, 75 lat. Chce zaszczepić wiarę, że na emeryturze nie jest się przekreślonym.

Danuta Szaflarska, 98-letnia aktorka, w filmie Doroty Kędzierzawskiej „Inny świat” prosto wyjaśnia tajemnicę swej niewyczerpanej energii: „Jak człowiek kocha swój zawód i może go wykonywać, jest szczęśliwy”. Syn Aleksandra Doby, 67-latka, który niedawno jako pierwszy człowiek samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk, mówi: „Mój tato jest niesamowitym przykładem, że wiek nie jest przeszkodą w spełnianiu marzeń, że sami skazujemy się na starość, jeżeli nic nie robimy”. Wirginia Szmyt kiedyś pedagog, dziś 75-letnia didżejka, angażowana zrazu w klubach seniora, gra i na osiemnastkach. Powiada: „Chcę zaszczepić wiarę, że na emeryturze nie jest się przekreślonym”. Jerzy Królewiecki, były kierownik działu zaopatrzenia i zbytu, zrobił licencjat z zarządzania, a potem – w wieku 82 lat – został studentem fizyki i astronomii UMK. Gdy w warszawskim szpitalu na Solcu pojawiła się z zawałem serca 103-letnia pani Anastazja, lekarze obawiali się, czy organizm pacjentki wytrzyma konieczne zabiegi. Chora pomogła lekarzom podjąć decyzję: zapytała, czy pozwolą jej wyjść do domu w sobotę, bo jest umówiona z sąsiadkami na brydża.

Ale zwykliśmy ich podziwiać jako fenomeny, ekscentryków, odmawiających sobie emerytalnej laby. Anna Pawlina, socjolożka, zbadała, jak starość wygląda w reklamie: osoby starsze najczęściej są niesamodzielne, bierne, zdane na pomoc innych. To młodsi jeżdżą samochodami, piorą, jedzą. Starsi – coś łykają i smarują się, by bez bólu kucnąć i objąć wnuczka. Politycy usiłują nas przerazić starzeniem się społeczeństwa jako nieuchronną – jeśli natychmiast nie zaczniemy żwawo prokreować – społeczną i ekonomiczną katastrofą.

Czytaj także

Kraj

Jak Jarosław Kaczyński zbudował sobie sektę?

Dlaczego tak wiele osób tak bardzo wierzy w talenty, umiejętności, wiedzę, siłę moralną i osobiste przymioty, słowem – w nadzwyczajność Jarosława Kaczyńskiego?

Ewa Wilk
05.04.2016