Kokaina dla elit

Pod kreską
Wraca kokaina. Polska to wyjątkowo duży rynek. Wschodzący.
Cena kokainy, choć ciągle wysoka, nie jest już zaporowa.
Halaska/EAST NEWS

Cena kokainy, choć ciągle wysoka, nie jest już zaporowa.

Jest piątkowy wieczór, X. wysyła esemesa: „Chciałabym trochę chudego białego sera”. Mówi: – Nie wiem, skąd wziąć w tym mieście kokainę. Ale wystarczą dwa telefony i dostaję numer. Sprawdzony, zaufany, z dowozem. Trzeba tylko napisać, oczywiście nie wprost, co jest potrzebne.

Niby żadna nowość, nielegalny pobudzacz od lat dostępny jest w Polsce w postaci czystej i jako crack (silniej uzależniający). Wciągany, rzadziej palony. I stosunkowo drogi. Kiedyś stosunkowo mało popularny, teraz wraca jako celebrycko-elitarny gadżet. Od zmiękczania sobie życia jest alkohol, leki. Żeby je podkręcić – kokaina.

Miasto dowiezie

Y.: – Od poniedziałku do piątku pracuję po dziewięć, dziesięć godzin, czasem dłużej. W weekend muszę prowadzić normalne życie, a na to już nie mam siły.

Ma za to kredyt. I honor, nikogo nie chce zawieść. Żony, która w soboty wyciąga go w miasto. Szefa, który wymaga, ale przecież dobrze płaci. Wystarczy nie tylko na ratę, wakacje, ale i gram tygodniowo. Dwie torebki na jeden wieczór. Na osiem takich wieczorów w miesiącu. Y. przepuszcza przez nos 4 tys. zł miesięcznie.

Kiedy V. chce zapomnieć o obecności kogoś, kogo już nie ma w jej życiu, kupuje wino. Kiedy bardzo chce zapomnieć o głodzie, zamawia kokainę. Nie może wyglądać na swoje 40 plus, a na ćwiczenia nie ma czasu i siły, choć kto jak kto, ale ona – córka lekarzy, która sama zajmuje się sprzedażą farmaceutyków – powinna wiedzieć, że trzeba bardziej o siebie dbać. Nie tylko po to, żeby dobrze wyglądać na oficjalnych biznesowych spotkaniach, których ma zbyt dużo, żeby zdążyć wykorzystać karnet na siłownię, zanim straci ważność.

Mimo że u nas statystycznie mężczyźni przyjmują kokainę cztery razy częściej niż kobiety, ten trend może niedługo się zmienić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną