Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Wdzięczność

Taternik ratownik

Lekarze policzyli, że na Artura Pierzchniaka, lat wówczas 36, waga 65 kg, spadła tona. Lekarze policzyli, że na Artura Pierzchniaka, lat wówczas 36, waga 65 kg, spadła tona. Stanisław Ciok / Polityka
Tamten drugi leciał z wysokości ósmego piętra. Taternika Artura dzieliło od ściany kilkanaście metrów. Zdążył podbiec i wyciągnąć ręce.
Mirosław Gryń/Polityka

Uderzenie było potężne. Lekarze przemnożyli metry przez 90 kilogramów i wyszło im, że na Artura Pierzchniaka, lat wówczas 36, waga 65 kg, spadła tona. Nieprzytomny stoczył się 100 m po twardym śniegu. Betonowym, jak mówią taternicy. Ten drugi z upadku wyszedł cało.

1.

Do szpitala w Zakopanem dowiózł go śmigłowiec, który szybko przyleciał, bo właśnie zabierał połamaną narciarkę nieopodal. Przytomność Pierzchniak odzyskał po zastrzyku z adrenaliny w serce.

Polityka 51-52.2014 (2989) z dnia 16.12.2014; Reportaż na Święta; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Wdzięczność"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >