Mizerski na bis

Uwaga: idą piesi

Komunikacja piesza przeżywa drugą młodość – w prasie czytam, że w miastach powołuje się specjalnych pełnomocników ds. ruchu pieszego. Obecnie ruch ten mocno kuleje, gdyż piesi są terroryzowani przez rowery, samochody, niekończące się remonty oraz źle zaprojektowane ciągi piesze. W prawie każdym dużym mieście są całe dzielnice, w których ruch pieszy niemal zupełnie już zamarł, zwłaszcza po zmroku. Co gorsza, część samorządów, zamiast rozbudzać w mieszkańcach pasję chodzenia, uparcie stawia na rozwój komunikacji miejskiej, co sprawia, że mieszkańcy ci chodzenie piechotą uważają za anachronizm i przejaw życiowej niezaradności.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj