Dlaczego Polacy tak bardzo pragną posiadać broń

Polska zbrojna
Cezary Grabarczyk nie jest wyjątkiem. Pistolet to pożądany prestiżowy gadżet. Także obawa przed Rosją sprawiła, że Polacy znów zapragnęli broni. Mogą ją mieć, ale w szafie. Lub pokątnym sposobem.
Szkolenie trwa ok. 3 miesięcy, kosztuje do 1 tys. zł, po tym czasie otrzymuje się patent strzelecki, zdaje się egzamin i można występować do policji o pozwolenie na broń sportową.
Rich Legg/Getty Images

Szkolenie trwa ok. 3 miesięcy, kosztuje do 1 tys. zł, po tym czasie otrzymuje się patent strzelecki, zdaje się egzamin i można występować do policji o pozwolenie na broń sportową.

Cezary Grabarczyk nie jest pierwszy politykiem, który chęć noszenia przy pasku broni krótkiej przypłacił kłopotami. O tym, że zaraz gdy został wicemarszałkiem Sejmu, załatwił sobie pozwolenie na broń do ochrony osobistej, nie podchodząc do wymaganego egzaminu praktycznego, wyszło na jaw teraz, po trzech latach od zdarzenia, i to przypadkiem. Fakt wykryło Biuro Spraw Wewnętrznych tropiące łapówkarstwo w łódzkiej drogówce. Okazało się, że w czasie, kiedy miał być na egzaminie, siedział w komendzie policji w Łodzi, trzy kilometry od strzelnicy, u zaprzyjaźnionego ze sobą naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną