Słońce zaszło nad ruinami Wałbrzycha

Wiatr od ruin
Wałbrzych. Dość łatwo zatrzymać się tu na liszajowatej, spękanej powierzchni, liznąć ją wzrokiem, poczuć w ustach gorycz węglowego pyłu – pomyśleć, że się coś zrozumiało, i odejść. Zbyt łatwo.
Droga wiodąca z nieczynnego kamieniołomu do dzielnicy Podgórze odsłania kolejne dowody, że Wałbrzych jest jednym z najpiękniej położonych miast w Polsce.
Filip Springer

Droga wiodąca z nieczynnego kamieniołomu do dzielnicy Podgórze odsłania kolejne dowody, że Wałbrzych jest jednym z najpiękniej położonych miast w Polsce.

Koloseum. Właściwie można by nie wychodzić z tych ruin. Z rozrzuconych bezładnie cegieł, z poskręcanego żelastwa, bez końca da się tu przecież klecić kolejne nekrologi. Że było i nie ma. I dlaczego? W imię jakiej sprawy? I że tylko ten żal został, taki cichy smutek przewiewany wieczorami po pustych ulicach. Nawet opowieść o przyszłości musi tu przez ruiny przebrnąć. Spacer po gruzowisku to w Wałbrzychu chrzest bojowy dla tych wszystkich, którzy mają odwagę fantazjować o tym, co będzie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj