Dzieci, kuchnia, kościół, czyli stary przepis na rolę kobiety powraca

Kobieta i szycie
Prawdziwa kontrrewolucja kulturowa dzieje się teraz w poradnikach kobiecych – najczęściej czytanej w Polsce prasie. W ponad 8 mln egzemplarzy Polki są zapędzane do domów, przekonywane do religii oraz tego, jak czule pielęgnować patriarchat.
Jak to się stało, że prasa kobieca aż w takiej skali stała się tubą konserwatywnej kontrrewolucji?
Sturti/Vetta/Getty Images

Jak to się stało, że prasa kobieca aż w takiej skali stała się tubą konserwatywnej kontrrewolucji?

Mężczyzna to wyprany z seksualności osobnik, którego tożsamość jest w nieustannej budowie.
Dimitriy Shironosov/PantherMedia

Mężczyzna to wyprany z seksualności osobnik, którego tożsamość jest w nieustannej budowie.

W Burda International Polska, wydającym zwyżkującą „Claudię” i „Dobre Rady” (razem około miliona egzemplarzy sprzedaży) odbiorca płci żeńskiej jest nazywany Naszą Panią. Edipresse (dwutygodniki „Przyjaciółka” i „Pani Domu”, w sumie około pół miliona egzemplarzy) i Bauer (w segmencie m.in. „Kobieta i Życie” ze średnią sprzedażą ok. 400 tys. egzemplarzy) stawiają na Target.

Dyrektorzy wydawniczy, do których naczelne biegają na planowanie numerów, wiedzą o Targecie wszystko. Takie przynajmniej sprawiają wrażenie, kiedy zrzucają z łamów tematy, które mogą odstawać od wizji świata Naszej Pani. Bo jeśli raz nie polubi, to kolejny raz nawet nie będzie próbować i zniechęci się do tytułu. Więc są pewne zasady, stałe dla gazet kobiecych. Na przykład: nigdy nie proponować tematów ocierających się o aktywność społeczną czy politykę. Nieważne, czy zależy od niej nowy chodnik czy ustawa o wieku emerytalnym.

W., która od lat pracuje dla pism poradniczych wydawnictwa Bauer, przyznaje, że tylko raz w karierze (a pisuje od 2007 r.) udało jej się przepchnąć temat o kobiecie burmistrz. Przeszedł na fali sukcesu serialu „Ranczo”, w którym akurat główna bohaterka Lucy zdecydowała się brać udział w wyborach samorządowych. Powodzenie „Tańca z gwiazdami” dało natomiast krótkie zielone światło dla Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego. Konkretnie dla ich roztańczonych i, co najważniejsze, atrakcyjnych córek. Tyle że – zauważa W. – różnice polityczne między panami musiały być zarysowane na tyle niewyraźnie, aby szybko znikły wobec deklarowanej na łamach przyjaźni kobiet.

Inną rolę przypisano absolutnie odpolitycznionym zwierzeniom żony Aleksandra Kwaśniewskiego, która miała uczyć Polki, jak być damą w swoim domu. Jeszcze inną niszę dostała Danuta Wałęsowa, która po sukcesie autobiografii „Marzenia i tajemnice” miała przekonywać panie, że nie warto, nawet cierpiąc w nieudanym związku, wyrywać się z niego na siłę.

Na komisarz Elżbietę Bieńkowską i premier Ewę Kopacz nie udało się znaleźć sposobu: zostały przez Target odrzucone i wyśmiane, mimo że pierwsza deklarowała babskie uzależnienie od wróżb, a druga miłość do wnuczka. Problemem nie do przebycia okazał się ich status: Bieńkowska nie mieszka na stałe z mężem, a Kopacz jest rozwiedziona, obie czynnie uprawiają politykę. Bo – co jak mantrę powtarzają współpracownikom redaktorzy z wydawnictw – jedyne, o czym marzy Target, to święty spokój i powrót do domu, czyli – po latach błędów i wypaczeń – wpasowanie się w sprawdzone role żony i matki.

– Czasy Bridget Jones czy swojskiej Magdy M. z serialu z Joanną Brodzik minęły bezpowrotnie – przyznaje W. Dziś nikt nie śmiałby nawet zaproponować popularnego przed 8 laty tematu o singielkach, które szukają szczęścia na tzw. szybkich randkach, albo rozwódkach, które po wyjściu z sali sądowej z przyjaciółkami opijają rozwód. Gej przyjaciel kobiety – jeszcze niedawno do przepchnięcia na łamach – dziś może budzić jedynie uśmiech zażenowania redaktor naczelnej. Tak samo jak lesbijki, o których jeszcze cztery lata temu – na fali zachęcającej do coming outu Kampanii Przeciw Homofobii „Rodzice, odważcie się mówić” – pojawiło się kilka reportaży.

Kobieta na 3 K

Wszystkie te, jak mówią w pismach poradniczych: „nienormalności”, przegrywają dziś z Trzema K. Czyli skrótem od Kinder, Küche, Kirche (z niem. dzieci, kuchnia, kościół). – Czytelniczka prasy kobiecej ma być gospodarna, łagodzić nastroje męża, być cierpliwym aniołem dla dzieci – przyznaje Anna Dryjańska, ekspertka równościowa i socjolożka. – To akurat przepis na kobiecość serwowaną w pismach poradniczych XIX w., ale czytając to, co pojawia się teraz, przeżywam déjà vu. Z jednej strony to zabawne, z drugiej niepokojące, bo kobiety dostają przeterminowany produkt sprzedawany jako absolutną nowość.

Ostatnio odrzucono nawet tekst W., w którym bohaterka, aby być bliżej rodziny, zakłada własną firmę. Powód: wcześniej sama zwolniła się z pracy, a przecież Target nie robi takich rzeczy, jest co najwyżej zwalniany albo ulega redukcjom. Z. zaproponowała więc materiał o kobiecie, która na fali mody na zdrową żywność otworzyła piekarnię. Zwalony, mimo że łamy są głodne tematów z rodzinnym pieczeniem chleba czy ciasteczek w tle. Powód: kobieta zarabiała więcej od męża.

W tym samym miesiącu spadło też kilka innych propozycji, bo bohaterki porzucające karierę w korporacji na rzecz szycia czy pieczenia były singielkami albo właśnie się rozwiodły – ubolewa Z. – Na szczęście znalazłam fajną babkę z trójką małych dzieci, która miała dobrze zarabiającego męża i odeszła z korporacji, żeby prząść, tkać na krosnach i wyszywać.

A Kirche występuje teraz w wariancie „kościół i cuda”. Z. – freelancerka współpracująca z wydawnictwem Bauer – pisała ostatnio (co spotkało się z entuzjazmem zlecających) poruszający reportaż o parze, która dzięki modlitwie przy relikwiach Jana Pawła II poczęła dziecko. W zanadrzu ma kolejny: o byłej siostrze zakonnej, która doszła do wniosku, że lepiej będzie służyć Panu Bogu, jeśli wyjdzie za mąż i urodzi dzieci. – Jeszcze kilka lat temu z takim tematem by mnie pogonili. Dzisiaj są zachwyceni i chcą więcej – dziwi się Z.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną