Z życia sfer

Napaleńcom mówimy: nie
Podczas gdy w Ameryce i Europie Zachodniej swoboda seksualna przynosi zmiany obyczajowe, u nas – jak czytam w prasie – przynosi przede wszystkim wzrost zachorowań na kiłę i rzeżączkę.

Nic dziwnego, że co światlejsi publicyści takiej swobody nie popierają i domagają się jej zniesienia, co miałoby doprowadzić do uzdrowienia społeczeństwa nie tylko z kiły i rzeżączki, ale także z innych groźnych patologii. Trzeba powiedzieć, że dzięki ludziom takim jak redaktor Terlikowski, który od lat ofiarnie walczy z niczym nieuzasadnioną swobodą seksualną, wciąż jesteśmy krajem bardzo przyzwoitym. Ale już zachód Europy i Stany Zjednoczone, zdaniem Terlikowskiego „przypominają rozrywkowy dom starców dla hipisów, którego pensjonariusze myślą tylko o tym, by jeszcze trochę przygazować, naćpać się i poużywać życia”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj