Z życia sfer

Dialogant z figuranta
Coraz silniej rozbrzmiewa postulat porzucenia w naszym kraju sporów, konfrontacji i przejścia do dialogu.

Dobry przykład takiego przejścia dał Marek F., utalentowany biznesmen, a zrazem główny podejrzany w aferze podsłuchowej. Poprzednio podejrzany był o malwersacje finansowe i znajdował się pod obserwacją jednej ze służb specjalnych. W służbach osobę obserwowaną określa się mianem figuranta. Jednak, jak doniosła w minionym tygodniu prasa, Marek F. zaczął prowadzić ze służbami rozmowy, dostarczać im interesujących informacji i uzyskał to, co w służbowym języku nazywa się statusem dialoganta.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj