Społeczeństwo

Ludzie z wody

Nurkowie do zadań specjalnych

Maciej Ciesielski i Maciej Rokus, nurkowie z Grupy Specjalnej Płetwonurków RP na jeziorze Kalwa. Maciej Ciesielski i Maciej Rokus, nurkowie z Grupy Specjalnej Płetwonurków RP na jeziorze Kalwa. Stanisław Ciok / Polityka
Pod wodą: cicho i ciemno, oddech i bąble z automatu tlenowego, czasem lęk, który trzeba złamać, i schodzi się głębiej. Czasem na dnie czyjś grób.
Ciało Pawła znalezionego na dnie jeziora po ośmiu latach - obraz sonograficznyArchiwum Grupy Specjalnej Płetwonurków RP/Archiwum prywatne Ciało Pawła znalezionego na dnie jeziora po ośmiu latach - obraz sonograficzny

Niedawno wrócili z Poznania, przypadek zaginionej Ewy Tylman – sprawdzili 100 km Warty w kierunku ujścia do Odry. Nie ma Ewy. Poszukiwania przerwane czasowo z uwagi na złe warunki pogodowe – mówią oficjalnie, bo do gazety wypada oficjalnie mówić. Poza tym bardzo normalnie – siedzą w mazurskiej bazie nad jeziorem Kalwa. Czasem Młody wskoczy na konia i popędzi polami po śniegu aż pod Olsztyn – tak się zbiera do kupy po ciężkich nurkowaniach.

Polityka 6.2016 (3045) z dnia 02.02.2016; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Ludzie z wody"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Fundusz Odbudowy. Po co lewicy romans z PiS?

Inicjatywa i sprawczość. Na dźwięk tych słów politycy polskiej opozycji tracą rozum. Nie tylko lewicy zresztą.

Łukasz Lipiński
27.04.2021