Społeczeństwo

Wojna polsko-arabska

Polskie stadniny w kryzysie

Dotychczas właściciele najsłynniejszych ogierów uważali za zaszczyt, gdy ich koń mógł kryć nasze klacze. Dotychczas właściciele najsłynniejszych ogierów uważali za zaszczyt, gdy ich koń mógł kryć nasze klacze. Jacek Szydłowski / Forum
Ciągle nie wiadomo, w imię czego na naszych oczach niszczy się jedną z najcenniejszych polskich specjalności.
Kontrola była, ale dotyczyła Agencji Nieruchomości Rolnych, a nie stadnin.Jacek Szydłowski/Forum Kontrola była, ale dotyczyła Agencji Nieruchomości Rolnych, a nie stadnin.

Zatruta pasza dla klaczy Amry – to brzmiało groźnie. Gdy po odwołaniu prezesów stadnin w Janowie oraz Michałowie i zastąpieniu ich osobami bez kwalifikacji padły dwie klacze, „Rzeczpospolita” i prawicowe tygodniki poinformowały, że w Janowie podano koniom antybiotyk, który jest dla nich śmiertelny. Padły sugestie, że być może chodziło o uderzenie w rząd, sabotaż. Po analizie pobranych przez prokuraturę próbek wykryto jednak zaledwie 0,43 mg monenzyny (antybiotyku dla kur) na 1 kg paszy – przy takim stężeniu koń musiałby zjeść ponad tonę owsa, żeby mu to zaszkodziło.

Polityka 17.2016 (3056) z dnia 19.04.2016; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Wojna polsko-arabska"

Czytaj także

Ja My Oni

Rozmowa – klucz do udanego związku

Czego człowiek powinien się dowiedzieć o najbliższej mu osobie.

Ewa Wilk
25.02.2020