Rząd odmówił finansowania Centrów Praw Kobiet. Polki mają radzić sobie same
Po co kobiety mają się włóczyć po jakichś centrach, które są nastawione tylko na nie, a nie na inną płeć?
Tomasz Korzewski/Polityka

Zazdroszczę Marii Skłodowskiej-Curie. Bohaterowi płci żeńskiej, który „łączył w sobie trzy cechy: mądrość, wytrwałość i kobiecość”. Noblistce, „żądnej wiedzy i gotowej walczyć o swoją godność w niesprzyjającym otoczeniu”. Zazdroszczę, że prezydent Andrzej Duda stawia ją za wzór dla uczestniczek VIII Kongresu Kobiet. I innych, zarobionych, zalatanych, niedoskonałych. Często klientek warszawskich, łódzkich, gdańskich i wrocławskich oddziałów Centrum Praw Kobiet.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną