Społeczeństwo

Porwać i będzie spokój

Dzieci porozwodowe: Strasburg pomoże?

Nie działając z urzędu, nie narzucając rodzicom rozwiązań, sąd nie pokazuje swojej siły. A powinien to robić. Nie działając z urzędu, nie narzucając rodzicom rozwiązań, sąd nie pokazuje swojej siły. A powinien to robić. Mirosław Gryń / Polityka
Państwo polskie znów przegrało w strasburskim trybunale. I znowu w sprawie rodzinnej. Zwykle chodzi o los dzieci po rozwodzie rodziców. Adwokaci specjalizujący się w prawach człowieka ostrzegają: Polska ma problem systemowy.
Monika Gąsiorowska: – Nie ma zamkniętej listy tego, co sąd może orzec dla dobra dziecka. Może wszystko zasądzić, każde rozwiązanie.Mirosław Gryń/Polityka Monika Gąsiorowska: – Nie ma zamkniętej listy tego, co sąd może orzec dla dobra dziecka. Może wszystko zasądzić, każde rozwiązanie.

Sprawy rodzinne to wciąż jedne z najczęściej pojawiających się w Europejskim Trybunale Praw Człowieka; więcej jest tylko skarg na łamanie prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. W ubiegłym roku trybunał wydał w sprawach przeciwko Polsce łącznie 29 wyroków, w 20 stwierdził przynajmniej jedno naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Cztery sprawy dotyczyły artykułu 8, gwarantującego każdemu prawo do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego.

Czytaj także

Ja My Oni

Czy internet pomaga w zakochaniu się i utrzymaniu związku?

Czy sieć ułatwia ludziom miłość?

Aleksandra Żelazińska
09.02.2016