Społeczeństwo

Sałatka z ułamków

Jak ze słabej szkoły robi się dobrą

Ewa Radanowicz, dyrektor Zespołu Szkół Publicznych w Radowie Małym Ewa Radanowicz, dyrektor Zespołu Szkół Publicznych w Radowie Małym Jarosław Romacki
Rozmowa z Ewą Radanowicz, dyrektor Zespołu Szkół Publicznych w Radowie Małym, o tym, od czego zależy, czy szkoła jest dobra czy zła.
„Jeśli czegoś się boję w perspektywie reformy, to tylko tego, żeby nie zakazano mi nieszablonowego myślenia i metod pracy”.Łukasz Dejnarowicz/Forum „Jeśli czegoś się boję w perspektywie reformy, to tylko tego, żeby nie zakazano mi nieszablonowego myślenia i metod pracy”.

Joanna Cieśla: – W prowadzonej przez panią szkole dzieci uczą się matematyki w kuchni, poszukiwania informacji – w pracowni podróżniczej, a mówienia i słuchania – w pracowni teatralnej. Skąd takie pomysły?
Ewa Radanowicz: – Gdy w 2008 r. pojawiła się nowa podstawa programowa z zaleceniami, by w salach dla najmłodszych uczniów stworzyć miejsce do zabawy, pomyślałam, że to dobra okazja do poważniejszych zmian. Zaproponowałam nauczycielkom zorganizowanie pracowni tematycznych, w których mogłyby prowadzić zajęcia, nawiązując do ich własnych zainteresowań, tego, co lubią.

Polityka 41.2016 (3080) z dnia 04.10.2016; Społeczeństwo; s. 29
Oryginalny tytuł tekstu: "Sałatka z ułamków"
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Fiat 126p. Polski Volkswagen, tylko trochę mniejszy

Gdyby szukać materialnego symbolu gierkowskiej dekady, Polski Fiat 126p byłby jak znalazł. To za sprawą tego małego autka zaczęła się w PRL era masowej motoryzacji. Bo samochód – obok własnego mieszkania – miał być najbardziej widomym znakiem dobrobytu Polaków.

Adam Grzeszak
12.10.2021