Marina Hulia: uzależniona od pomagania

Czary Mariny
Mówi, że Bóg dał jej tysiąc małych talentów, ale żadnego prawdziwego.
Marina Hulia z czeczeńskimi dziećmi na dworcu w Brześciu
Jędrzej Nowicki

Marina Hulia z czeczeńskimi dziećmi na dworcu w Brześciu

Większość ludzi działających charytatywnie ma swoją wąską specjalizację. Bezdomni. Niepełnosprawni. Sieroty. Niewidomi. Uzależnieni. Marina Hulia pomaga tym, których akurat spotka na swojej drodze. Raz są to dzieci więźniów, innym razem dzieci z Domu Samotnej Matki albo Jagódka z porażeniem mózgowym, autystyczny Krystian, podopieczni Domu Starców z Radości. I oczywiście dzieci uchodźców z Czeczenii. W 2013 r. dostała nagrodę im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata”. A teraz, 13 grudnia, nagrodę im.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj