Tragiczna śmierć niewinnego człowieka na komisariacie. Czy ktoś poniesie odpowiedzialność?

Strzał z tasera
25-letni Igor Stachowiak zmarł na wrocławskim komisariacie równo rok temu. I przez ten rok zrobiono wiele, aby sprawę przykryć. Dzięki reporterowi TVN Wojciechowi Bojanowskiemu nie przykryto.
25-letni Igor Stachowiak zmarł na wrocławskim komisariacie równo rok temu.
Tymon Markowski/Forum

25-letni Igor Stachowiak zmarł na wrocławskim komisariacie równo rok temu.

Komunikaty policyjnych decydentów sprzed roku przekazywały taką kolejność: naćpał się, spadł z krzesła, umarł. I konkluzja: to nie jest wina policji, interwencja odbyła się w zgodzie z przepisami.

Dzisiaj już wiemy, że nie było krzesła, ale zimna posadzka w policyjnej toalecie. Interwencja policjantów polegała na maltretowaniu bezbronnego człowieka. Tam Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną