Wicekurator oświaty chce ograniczenia prac domowych. Ale są wątpliwości
Przepracowaniem uczniów martwią się nie tylko rodzice, ale i Rzecznik Praw Dziecka, który formułował w tej sprawie wystąpienia.
Wychowawczynie czasami deklarują, że „nie zadają dużo”.
Aaron Burden/Unsplash

Wychowawczynie czasami deklarują, że „nie zadają dużo”.

„Istotne jest zwrócenie uwagi na prawo dziecka do odpoczynku, szczególnie w dni wolne od zajęć lekcyjnych, oraz odejście od klasycznej formy zadawania prac domowych na rzecz ich indywidualizowania, odpowiednio do potrzeb i możliwości dzieci” – pisze Wojciech Cybulski, warmińsko-mazurski wicekurator oświaty w liście do dyrektorów szkół i nauczycieli.

Poddaje pod rozwagę jeden z gorętszych tematów w oświacie ostatnich miesięcy. Przepracowaniem uczniów martwią się nie tylko rodzice, ale i Rzecznik Praw Dziecka, który formułował w tej sprawie wystąpienia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną