Społeczeństwo

Kai Godek przymknięto drzwi w Sejmie, ale ich nie zatrzaśnięto

Gdy Kaja Godek w Sejmie obnosiła się z nietęgą miną, przed nim stali obywatele z transparentami. Gdy Kaja Godek w Sejmie obnosiła się z nietęgą miną, przed nim stali obywatele z transparentami. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Projekt, który miał po raz kolejny przybliżyć nas do całkowitego zakazu aborcji – zakazując jej także w przypadku nieodwracalnych uszkodzeń płodu – trafi do specjalnie utworzonej podkomisji.

Zdjęcie Kai Godek z nietęgą miną zbiera w internecie setki lajków. Nareszcie, piszą, Kai przymknięto drzwi. Nie żeby zaraz z trzaskiem. Projekt, który miał po raz kolejny przybliżyć nas do całkowitego zakazu aborcji – zakazując jej także w przypadku nieodwracalnych uszkodzeń płodu – trafi do specjalnie utworzonej podkomisji. Szanse, że utknie tam na lata, są duże.

Czytaj także: Episkopat przypomina posłom o ochronie „dzieci przed urodzeniem”

Projektu zakazującego aborcji komisja nie odrzuciła

Nad projektem debatowano w komisji polityki społecznej i rodziny. Tylko 11 osób spośród 34 zagłosowało za jego odrzuceniem – i to obrazuje skalę problemu, jaki ciągle mamy. Skalę lęku przed stygmatyzacją we własnej parafii, bo przecież chyba nie skalę powszechnego znieczulenia (zmuszanie kobiety do donoszenia uszkodzonej ciąży według prawodawstwa europejskiego jest równoznaczne z torturą).

Kaja Godek, w widocznych emocjach, którymi teraz karmi się internet, raz jeszcze dobyła argumentów tych, co zawsze: o głosach milionów obywateli „ratujących życie”, przemocy wobec nienarodzonych itd. Nie poskutkowało. 20 osób było za powołaniem komisji nadzwyczajnej – przy 14 przeciwnych.

Czytaj także: Słownik fałszywego języka, czyli pseudonaukowe terminy w ustach „obrońców życia”

Kaja Godek w Sejmie, obywatele przed Sejmem

Zawsze to jakieś zwycięstwo – choć gorzkie. Trzeba bowiem pamiętać, że kolejne próby narzucenia społeczeństwu fanatyzmów to nie zrywy pojedynczych ludzi, którzy w swoim mniemaniu usłyszeli głos Boga, ale żmudna robota kilku organizacji. Ponadnarodowych, korzystających z ogromnych pieniędzy. Mających zaplecze i środki, aby próbować jeszcze przez dziesięciolecia – i do skutku. I mających wiedzę o technikach sprzedaży i manipulacji, począwszy od tej, jak zmienia się świadomość społeczna, gdy narzuci się własny język.

Jeśli za pieniędzmi idzie gdzieniegdzie głębokie przekonanie, że zmienia się świat na lepsze – tym gorzej dla nas, pozostałych. Gdy Kaja Godek w Sejmie obnosiła się z nietęgą miną, przed nim stali przez nikogo niefinansowani obywatele z transparentami. Jeszcze nie raz przyjdzie im z nimi stanąć; w internecie, obok wyrazów ulgi, że Kai Godek tym razem się nie udało, już przewijają się filmy wyprodukowane przez jej środowisko. „Polacy uważają, że dzieci takie jak moja córka powinny zostać poddane obowiązkowej aborcji” – mówi pewna matka córki z zespołem Downa, zachwalając jednym tchem całkowity zakaz aborcji. Gdy nie ma się ani takich pieniędzy jak oponenci, ani takiej łatwości w szafowaniu manipulacjami, tym więcej trzeba czujności.

Czytaj także: „Obrońcy życia” pokazują w całym kraju martwe płody

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną