Społeczeństwo

Płacz wokół płac

Jawne płace za pracę?

„Pracodawca zazwyczaj wie, ile może pracownikowi zapłacić. Dlaczego tego nie powie?” „Pracodawca zazwyczaj wie, ile może pracownikowi zapłacić. Dlaczego tego nie powie?” Arkadiusz Ziółek / EAST NEWS
Afera wokół wynagrodzeń w NBP karykaturalnie ilustruje ogólniejszy kłopot – jak rozmawiać o tym, kto ile zarabia, ile ma zarabiać i dlaczego właśnie tyle.
Nie ma przedsiębiorstw, w których pracownik o pieniądzach nie myśli.Wojtek Łaski/EAST NEWS Nie ma przedsiębiorstw, w których pracownik o pieniądzach nie myśli.

Ten temat już latem próbowała wrzucić do publicznej dyskusji Nowoczesna. Poseł Witold Zembaczyński przygotował projekt ustawy „Jasne zarobki”. Według niego w ogłoszeniu o pracy trzeba byłoby podać wysokość oferowanego wynagrodzenia, ewentualnie widełki, w jakich można negocjować. Poseł Zembaczyński, 39-letni opolanin, pracował w wielu firmach, także jako kierownik działów, zatrudniał m.in. sprzedawców. I wielokrotnie odbijał się od „Za ile? To nie, dziękuję!”, gdy w końcówce rozmów ze starannie wybranym kandydatem schodziło wreszcie na pieniądze.

Polityka 4.2019 (3195) z dnia 22.01.2019; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Płacz wokół płac"

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020