Społeczeństwo

Pani Basia

Pani Basia – strażniczka Prezesa

Barbara Skrzypek Barbara Skrzypek Stanisław Kowalczuk/East News/Studio Polityki
Tylko Jarosław Kaczyński mówi do niej Basiu, czasami Basieńko, dla reszty to Pani Dyrektor. A tak w ogóle działacze PiS uważają ją za kogoś w rodzaju wiceprezesa partii. Kim naprawdę jest Barbara Skrzypek?

O jej wysokiej, choć nieformalnej, pozycji w strukturze partyjnej świadczą pielgrzymki, jakie ciągną do siedziby partii na Nowogrodzką w Barbórkę 4 grudnia. Ministrowie, posłowie, prezesi państwowych spółek, a nawet lokalni działacze PiS schodzą się, by uczcić imieniny Barbary Skrzypek. – Przynoszą kosze pełne delicji, a kwiatów jest tyle, że brakuje wazonów – mówią ludzie z Nowogrodzkiej.

Barbara Skrzypek przez lata była kierowniczką biura poselskiego Jarosława Kaczyńskiego.

Polityka 16.2019 (3207) z dnia 16.04.2019; Społeczeństwo; s. 29
Oryginalny tytuł tekstu: "Pani Basia"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Demonstrancie, pokaż twarz!

Zakazy zakrywania twarzy podczas demonstracji mnożą się nie tylko w państwach autokratycznych, ale też na Zachodzie. Czy możliwa jest demokracja bez anonimowości?

Jędrzej Winiecki
15.10.2019