Społeczeństwo

Aborcja na żądanie do 12. tygodnia ciąży – tego chcą Polki i i Polacy

Czarny protest przeciw ustawie antyaborcyjnej Czarny protest przeciw ustawie antyaborcyjnej Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Najbardziej liberalną grupę stanowią kobiety w wieku 18–30 lat. To właśnie tę grupę zaostrzenie prawa dotknęłoby bezpośrednio.

58 proc. Polek i Polaków uważa, że kobiety powinny mieć prawo do aborcji na żądanie do 12. tygodnia ciąży – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Kantar na zlecenie „Gazety Wyborczej”. Przeciwnego zdania jest 35 proc. ankietowanych.

To kolejny sondaż, który pokazuje zmianę postaw społecznych wobec kwestii przerywania ciąży. Poprzednie, dla „Wysokich Obcasów” (wrzesień 2018 r.) i OKO.press (luty 2019 r.), przyniosły podobne wyniki. W sondażu przeprowadzonym na zlecenie Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny przez pracownię IBRiS ponad 90 proc. ankietowanych uznało, że państwo nie powinno ingerować w kwestię prokreacji. Ze stwierdzeniem, że do 12. tygodnia ciąży to kobieta powinna mieć wybór, zdecydowanie zgodziło się 54 proc. badanych.

Polacy coraz bardziej liberalni w kwestii aborcji

Ostatni sondaż dla „Wyborczej” pokazuje, że to trwały trend, a co więcej – że to część szerszej całości. Polskie społeczeństwo szybko się liberalizuje. Rośnie akceptacja dla związków partnerskich (zwolennicy przeważają nad przeciwnikami). Przybywa ludzi, dla których idea świeckiego państwa jest istotną wartością. Coraz więcej osób jest zdania, że publiczna szkoła nie jest odpowiednim miejscem dla katechezy.

Od lat było słychać opinie, że presja ideologiczna wywierana przez Kościół katolicki i skrajną prawicę doprowadzi do tego, że wahadło wychyli się w drugą stronę. Narzucanie coraz bardziej radykalnych rozwiązań doprowadzi do skutków odwrotnych do zamierzonych. I to się właśnie dzieje. Sprawa aborcji jest tego jaskrawym przykładem. Tak wysokie poparcie dla wolnej decyzji kobiety notowano ostatnio na początku lat 90., gdy z zaskoczenia i wbrew opinii publicznej zaostrzono prawo.

Potem przez dekady ludzie nauczyli się z tym prawem żyć, a w zasadzie je omijać. W mediach dominował prosty podział na radykałów z lewej i prawej strony oraz szeroki „kompromis”, który zalecał, by kwestii zmian w prawie nie ruszać. Wydawało się, że nawet Kościół katolicki optuje za taką sytuacją. Projekt całkowitego zakazu aborcji, który próbowali forsować ortodoksyjni „obrońcy życia”, postawił wszystkich pod ścianą. Z jednej strony Kościół i PiS, które nie bardzo miały inne wyjście niż werbalnie go poprzeć, a to sprawiło, że zagrożenie stało się realne. Z drugiej – tzw. zwykłych ludzi, którzy woleli do tej pory się w tych kwestiach nie deklarować, ale poczuli, że ktoś rości sobie prawo, by igrać z życiem i zdrowiem kobiet.

Prawa kobiet to ważny element nadchodzącej kampanii

Co istotne, z sondażu opublikowanego przez „Gazetę Wyborczą” wynika, że przewaga zwolenników wolnego prawa do aborcji kształtuje się na podobnym poziomie we wszystkich grupach społecznych: wśród kobiet i mężczyzn, osób w każdym wieku, bez względu na stopień wykształcenia, miejsce zamieszkania czy poziom zamożności. Jednak zdecydowanie najbardziej liberalną grupę stanowią kobiety w wieku 18–30 lat, które zaostrzenie prawa dotknęłoby bezpośrednio. W nich projekt całkowitego zakazu aborcji wywołał nie tyle sprzeciw, ile gniew i furię, które wylały się na ulice w czarnych protestach. Pękła naciągana struna.

Na to wszystko nałożył się jeszcze jeden proces – erozja autorytetu Kościoła, który pogrążony w pedofilskich skandalach, traci w oczach ludzi prawo do moralnych pouczeń. To oznacza, że kneblowane przez lata dyskusje będzie łatwiej podejmować. Prawa kobiet, prawa mniejszości czy kwestie związane ze świeckością państwa mogą stać się naprawdę istotnymi wątkami nadchodzących kampanii wyborczych.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną