Społeczeństwo

Szkoła liczenia

Jak mała szkoła w Biskupicach zaplątała się w wielką politykę

Stara szkoła miała silną konkurencję w postaci nowej w Sadowiu. Wzorcowej, z salą gimnastyczną, stołówką i zewnętrznym boiskiem. Stara szkoła miała silną konkurencję w postaci nowej w Sadowiu. Wzorcowej, z salą gimnastyczną, stołówką i zewnętrznym boiskiem. Juliusz Ćwieluch / Polityka
Przez trzy lata szkoła w Biskupicach funkcjonowała bez uczniów, bo kurator wziął sobie do serca słowa pani minister.
Zamykanie szkoły przeszło nadzwyczaj gładko. Przynajmniej na poziomie gminy.PantherMedia Zamykanie szkoły przeszło nadzwyczaj gładko. Przynajmniej na poziomie gminy.

Bieżącą wodę do szkoły w Biskupicach doprowadzono 11 lat temu. Przy okazji oddano również toaletę wewnątrz budynku. Ale tego nie podkreślano, żeby nie uwypuklać wieloletnich zaniedbań. Pomimo podniesionego standardu szkoła nie była w stanie przyciągnąć więcej uczniów, bo w okolicy przestali się rodzić. Szkołę ostatecznie dopadła demografia i w 2016 r. podjęto decyzję o jej likwidacji. Okazało się jednak, że mała wiejska placówka zaplątała się w wielką politykę i przez kolejne trzy lata funkcjonowała bez ani jednego ucznia.

Polityka 23.2019 (3213) z dnia 04.06.2019; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Szkoła liczenia"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Szamani i inni szatani. Polska religijność zabobonna

Magiczna, zabobonna religijność staje się coraz bardziej powszechna w polskim Kościele. A pandemia jeszcze nasiliła te tendencje.

Joanna Podgórska
21.07.2021