Społeczeństwo

Gdańscy księża stają w prawdzie i przeciw Głódziowi

Abp Leszek Sławoj Głódź Abp Leszek Sławoj Głódź Forum
16 duchownych archidiecezji gdańskiej wydało oświadczenie potwierdzające prawdziwość informacji na temat abp. Leszka Sławoja Głódzia przedstawionych w materiale TVN24.

Najpierw były reportaże śledcze dziennikarzy TVN24. Jeden o traktowaniu podległych mu księży przez abp. Leszka Sławoja Głódzia, metropolitę gdańskiego, byłego biskupa polowego Wojska Polskiego, o jego majątku oraz polityce finansowej. Drugi, uzupełniający, o finansach Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce.

Po emisji materiałów zawrzało. W obronie metropolity stanęła część diecezjalnego duchowieństwa, w tym księża funkcyjni, tworzący administracyjny aparat kościelny. Reportaż Leszka Dawidowicza uznali za kłamliwy, zmanipulowany, agresywny. Oświadczenie wysłali do Polskiej Agencji Prasowej.

Abp Głódź w stylu wojaka

W tym samym duchu odezwał się wkrótce potem redaktor naczelny Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski. W komentarzu ocenił materiał jako skrajnie nierzetelny i zmanipulowany w kwestii majątku osobistego Głódzia i jego polityki finansowej. Przeciszewski twierdzi, że metropolita dzięki niej spłacił długi diecezji, a nie wybudował sobie „pałac”, a w ogóle to jest człowiekiem ciepłym, przyjaznym, no może odrobinę w stylu wojaka.

Ważnym elementem rozładowywania kryzysu było podkreślanie, że księża opowiadający w reportażu o tym, jak wulgarnie i poniżająco potrafi się zachować abp Głódź, wystąpili anonimowo. Rzeczywiście, mogło to osłabiać ich wiarygodność w odbiorze widzów, choć w mediach, nie tylko polskich, dopuszcza się taką sytuację, jeśli poprosi o to występująca w nich osoba.

Czytaj także: Prześwietlamy majątek Kościoła

16 księży przerywa milczenie

Nowy zwrot akcji nastąpił we wtorek 29 października, pięć dni po emisji reportażu. Nadeszła wiadomość, że 16 duchownych archidiecezji gdańskiej wydało oświadczenie potwierdzające prawdziwość informacji przedstawionych w materiale TVN24. I są gotowi spotkać się w tej sprawie z nuncjuszem w Polsce abp. Salvatore Pennacchio. Nuncjuszowi przekazano nazwiska wszystkich sygnatariuszy oświadczenia oraz oryginał dokumentu z ich własnoręcznymi podpisami. Tym samym przepadł argument obrońców Głódzia, że jak tacy są dzielni, to czemu występują incognito. A wraz z oświadczeniem 16 gdańskich księży wraca na wokandę temat jakości posługi biskupiej abp. Głódzia.

Czytaj także: Kościół bierze spod stołu i pod stołem daje

Korporacyjna logika Kościoła

Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by zrozumieć, czemu księża woleli najpierw pozostać anonimowi. Wprawdzie abp Głódź wkrótce przejdzie na emeryturę, ale ma i będzie miał długie ręce. Taka jest „korporacyjna” logika kościelnej władzy. Nie ma się co dziwić, że księża nie kwapili się z pokazaniem twarzy przed kamerą ani ze zgodą na podpisanie ich nazwiskami. Należy im się raczej słowo uznania za gotowość do „stanięcia w prawdzie” przed opinią publiczną i nuncjuszem.

Dla wierzących Kościół i jego włodarze to ważna sprawa. W szczególności od biskupa wierzący i prawo kościelne nie oczekują gorszącego obniżenia standardów sprawowania urzędu, tylko świadczenia wartościom, które głosi.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Jak rozpoznać depresję u dzieci?

Niedawno pisaliśmy o niewydolnym systemie pomocy dla najmłodszych, którzy coraz częściej zmagają się z problemami psychicznymi. Jak działać, gdy system nie działa? – pytamy Lucynę Kicińską z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, koordynatorkę telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.

Joanna Cieśla
09.04.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną