Społeczeństwo

Kredą po ekranie

E-szkoła, czyli tor przeszkód nauczycieli, dzieci i rodziców

Trzy czwarte badanych narzekało nie tylko na swoje kolosalne zmęczenie, ale i na ogólne znużenie swoich dzieci. Trzy czwarte badanych narzekało nie tylko na swoje kolosalne zmęczenie, ale i na ogólne znużenie swoich dzieci. Adam Jastrzębowski / Reporter
Trudno powiedzieć, czego rodzice boją się bardziej. Czy tego, że ich dzieci w czerwcu na dwa tygodnie wrócą jeszcze do szkół, czy tego, że jeszcze długo do nich nie wrócą, czy może tego, że wrócą do takiej szkoły, jaka była.
Konieczność siedzenia w domu, odcięcie od przyjaciół – dzieci mają tego najzwyczajniej dość.Phovoi R./PantherMedia Konieczność siedzenia w domu, odcięcie od przyjaciół – dzieci mają tego najzwyczajniej dość.

W pierwszym tygodniu koronaszkoły pani Z. zrobiła dzieciom wakacje. Nie miała loginu do Librusa, nie miała też porządnego internetu. W przedwojennych murach ich mieszkania jedyne źródło ledwo ciągnęło i jeśli działało w jednym pokoju, to nie działało w drugim. Dzieci – 10- i 12-latek – siedziały więc obok niej, gdy prowadziła rozmowy z klientami, i oglądały filmy na Netflixie. Było trochę nerwowo, ale z perspektywy Z. myśli, że to był całkiem fajny czas.

W drugim tygodniu szkoły Z.

Polityka 20.2020 (3261) z dnia 12.05.2020; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Kredą po ekranie"

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020