Społeczeństwo

Załatwieni na tacy

Załatwieni na tacy. Jak Kościół wyzyskuje swoich pracowników

Kościelni pracodawcy, wychodząc z założenia, że nic lepiej nie przybliża do Boga niż praca na ich rzecz, faktycznie traktują prawa zatrudnionych po macoszemu. Kościelni pracodawcy, wychodząc z założenia, że nic lepiej nie przybliża do Boga niż praca na ich rzecz, faktycznie traktują prawa zatrudnionych po macoszemu. Marta Frej
Kościół katolicki ma swoją naukę o godności pracy. I całkiem niezłą praktykę w wyzyskiwaniu zatrudnionych świeckich.
Świeccy zatrudnieni w instytucjach diecezjalnych to grupa specyficzna. Nikt nie trafia tu z przypadku czy w wyniku konkursu, a wyłącznie z polecenia duchownych.Krzysztof jarczewski/Forum Świeccy zatrudnieni w instytucjach diecezjalnych to grupa specyficzna. Nikt nie trafia tu z przypadku czy w wyniku konkursu, a wyłącznie z polecenia duchownych.

Pan Zygmunt covidową obniżkę pensji o jedną trzecią przyjął ze stoickim spokojem. Pracuje jako kościelny organista już 44 lata i od dawna wie, że to raczej piękne hobby. Utrzymać się z tego? Nierealne. Gdyby nie miał pracy w filharmonii, byłoby krucho. Jego wynagrodzenie kościelne jest jak kurs egzotycznej waluty – trudne do przewidzenia. Przewidywać można jedynie, że jak proboszcz ma okazję, by je obniżyć, to to zrobi.

– To mała monarchia – mówi. – Najpierw trzeba zadbać o wymagania księdza, potem zapłacić kucharce, następne w kolejności są budynki kościelne, a służba feudalna, czyli organista czy kościelny, na samym końcu.

Polityka 46.2020 (3287) z dnia 08.11.2020; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Załatwieni na tacy"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Kryzys diagnostyki prenatalnej. „Po co pani teraz te wyniki?”

Zgodnie z wiedzą medyczną jest tylko jedno wskazanie do przeprowadzenia badań prenatalnych, czyli tzw. żywa ciąża. W Polsce dotąd nieuznawane.

Agata Szczerbiak
20.06.2021