Społeczeństwo

Miałam legalną aborcję. Chcę tylko prawa wyboru i opieki medycznej

Gabinet ginekologiczny w jednym z dolnośląskich szpitali Gabinet ginekologiczny w jednym z dolnośląskich szpitali Roman Rogalski / Agencja Gazeta
Jakby brutalnie to nie zabrzmiało, Anna miała szczęście w nieszczęściu, że tydzień temu mogła legalnie usunąć ciążę. Dziś już by tej możliwości nie miała.

AGNIESZKA GIERCZAK-CYWIŃSKA: Zaproponowałaś tę rozmowę kilka godzin po tym, gdy Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie do październikowego wyroku w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego. Dlaczego?
ANNA: Przeglądałam Facebooka i nagle wyświetliła mi się ta informacja. Nie mogłam uwierzyć w to, co czytam, i się opanować. Zaczęłam płakać i zadawać sobie pytanie: jak tak można?! Jak to możliwe, że o takich sprawach ktoś decyduje za mnie? Ktoś, kto prawdopodobnie nigdy czegoś takiego nie przeżył i nie przeżyje, bo o

  • aborcja
  • feminizm
  • Strajk Kobiet
  • Reklama

    Czytaj także

    Niezbędnik

    Small talk zaczął być źródłem stresu

    Dr Marzena Cypryańska-Nezlek o tym, dlaczego pogawędka o pogodzie straciła miłą neutralność i zaczęła wywoływać napięcie.

    Katarzyna Kazimierowska
    07.07.2020