Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Medycyna domowa

Kiedy koronawirus zamienia dom w więzienie

Jednym z największych problemów jest to, że chorzy pozostawieni w domu nie mają bezpośredniego kontaktu z lekarzem. Jednym z największych problemów jest to, że chorzy pozostawieni w domu nie mają bezpośredniego kontaktu z lekarzem. Mirosław Gryń
Zamiast chorym na covid pomagać, zamykamy ich w domach. Lekarze alarmują, że to jeden z głównych powodów wysokiej umieralności w czasie pandemii.
Leczenie na telefon jest po prostu niebezpieczne. Najczęściej chorzy zbyt długo czekają w domu, a pogorszenie w zakażeniu koronawirusem na ogół jest nagłe, „piorunujące”.Adam Chełstowski/Forum Leczenie na telefon jest po prostu niebezpieczne. Najczęściej chorzy zbyt długo czekają w domu, a pogorszenie w zakażeniu koronawirusem na ogół jest nagłe, „piorunujące”.

Nie ma co prawda żadnego leku na Covid-19 (podobnie zresztą jak na inne wirusy), ale czasem można ulżyć leczeniem objawów czy zastosować leki łagodzące przebieg choroby. Warto też uważniej monitorować choroby współtowarzyszące. Jednak chorujący w domu są praktycznie pozbawieni lekarskiej opieki, która w większości przypadków ogranicza się do teleporady. Nikt ich nie bada, nie śledzi przebiegu choroby. Kiedy sam chory zorientuje się, że jest z nim już bardzo niedobrze, często na ratunek bywa za późno.

Polityka 11.2021 (3303) z dnia 09.03.2021; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Medycyna domowa"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Katarzyna Nosowska dla „Polityki”: Jestem moim planem na życie

Dziś w stosunku do artystów jest coś chłodnego – mówi Katarzyna Nosowska, tegoroczna laureatka towarzyszącej Paszportom POLITYKI nagrody specjalnej Kreator Kultury.

Bartek Chaciński
20.01.2022